Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Panienki w potrzebie II - Stare śmieci
Mirzak aep Rothgar:
Strzelanina trwała w najlepsze, szkoda tylko że nie mogli zbytnio się ruszyć bo wszyscy z obstawy Billa mieli kusze. Sam Bill usiłował zwiać, zrzucając z siebie rannego ochroniarza. Mirzak posłał bełt w stronę "Króla Dziwek". Trafiając go w prawe kolano. Zanurkował za stołem i przeładował.
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_wampir
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ork_Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz (ranny)
Yarpen aep Thor:
Yarpen cieszył się jak dziecko że jego wynalazek zadziałał, oczywiście nigdy nie przyzna się że zrobił to pierwszy raz w warunkach bojowych... Krasnolud wychylił sie zza osłony ze swoim muszkietem i wypalił w wampirzy łeb, rozpryskując jego mózg po ścianie.
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ork_Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz (ranny)
Kazmir MacBrewmann:
- Poddajcie sie! Ryknął zza osłony kapral, chcąc oszczędzić na amunicji. - Posiedzicie w Mor Andor, ale żywi!
Longinus Podbipięta:
Kazmirowi odrzekł bełt wystrzelony przez orka. Na szczęście, bełt przeleciał kilka centymetrów od jego ściany. Ochroniarz Billa, jak i on sam trzymał się twardo, sam łysol zdążył dojść do drzwi i otworzyć je. Bełt Mirzaka nie trafił, chybiając o centymetry. Ochroniarz kuśtykał za nim z mieczem nabitą kuszą.
Kazmir MacBrewmann:
- Sami tego chcecie. Kazmir wychylił się zza osłony i posłał bełt prosto w lewy bok ochroniarza. Siła uderzenia powaliła go na ziemie. Krasnolud skrył się za osłoną.
- Yarpen!
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ork_Bandyta
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej