Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Panienki w potrzebie II - Stare śmieci
Longinus Podbipięta:
Longinus poszedł ku jednemu z ostatnich bandytów. Pozwolił mu zaatakować, sam zablokowawszy atak wymierzony w swoją głowę. Następnie zablokował cios w swój bok i nogę i pchnął przeciwnika siłą swych mięśni. Zaatakował od góry, z siłą tak dużą, że złamał miecz bandyty jak wykałaczkę, po czym zamachnął się od prawej i zdekapitował wroga. Wszak herb musiał mieć taką nazwę od siebie.
1x bandyta
Yarpen aep Thor:
Yarpen się nie bawił, po prostu zastrzelił ostatniego gnojka z muszkietu. Prosto między oczy. Kula przeszła na wylot i rozbiła się o ścianę.
- No, i pozamiatane.
Longinus Podbipięta:
I tak oto problem bandytów strożujących przy drzwiach rozwiązał się sam.
- Wchodzimy.- kiwnął do Kazmira, który miał kluczyk.
Kazmir MacBrewmann:
Krasnolud wpierw przeładował kuszę, z kieszeni wyciągnął kluczyk. Podszedł do drzwi, włożył go w zamek, przekręcił i otworzył drzwi.
Longinus Podbipięta:
Za drzwiami był oświetlony korytarz, a na jego końcu drugie drzwi. Longinus wszedł i otworzył je. Dalej był tylko schody prowadzące w dół, także oświetlone. Stamtąd zaś dało się słyszeć odgłosy dobrej zabawy, jakoby uczty i granie bardów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej