Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Panienki w potrzebie

<< < (5/15) > >>

Kazmir MacBrewmann:
Kazmir wydobył z kieszeni 20 grzywien. A co, biedny nie był. No bogaty też nie, jego wymarzona "Mokra Eve" będzie musiała zaczekać dłużej. Położył na blat monety.
- MacBrewmann, Kazmir MacBrewmann. Brakowało tylko muzyki i cygara. Frodo też się cieszył, zapewne chętnie wyrwałby jakąś niezłą suczkę... no ale byli w pracy. Kapral chwycił drinka i powoli się delektował podziwiając widoki.

-20grz

Longinus Podbipięta:
- Więc, Kazmir- rzekła chowając pieniądze do kasy i wydając resztę.- Czemu postanowiłeś nam pomóc?

//Odjąłeś grzywny z kp?

Kazmir MacBrewmann:
//Tak

- Reszty nie trzeba. Odstawił drinka, poprawił się na zydlu i rzekł. - Bo tak trzeba, to raz. Po za tym... To miasto, gmina jakoś zawsze należały do moich towarzyszy. Jakoś lżej mi na duchu pomagając mieszkańcom miasta przyjaciela. Może to głupie i naiwne, ale hej. To moje sumienie nie? No i ja szanuje wasz zawód, bo to trzeba mieć siłę by to robić. Każda ma powody, jedne z biedy, inne bo po prostu lubią, nie mnie to oceniać. Wy też macie prawa.

Longinus Podbipięta:
Betsy schowała z powrotem wydaną resztę.
- No ładnie, szlachetnie, po rycersku można rzec.

Kazmir MacBrewmann:
- Do rycerza mi daleko. Ja jestem prosty żołnierz.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej