Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Panienki w potrzebie
Longinus Podbipięta:
- Tu obecne? Tak. ÂŁącznie siódemka- powiedziała.- Tia, Mia.- wskazała na dwie blondynki, które śmiały się z krasnoludzkiego rozmiaru, bliźniaczki.//( ͡° ͜ʖ ͡°).- Liana, Malina, Kaya.- wskazała kolejno na rudą, szatynkę i brunetkę.- Lara, Hannah- zakończyła na kruczowłosej elfce i młódce o popielatych włosach.
Kazmir MacBrewmann:
Spojrzał na bliźniaczki. Spocznij kapralu! Po pracy. Na bogów, po pracy. - Czyli ma pani dziewczyny na mieście? A ci bandyci, kiedy przychodzą po haracz?
Longinus Podbipięta:
- Kiedy? Hmmm...- zamyśliła się.- Przynajmniej 3 razy w tygodniu. Jakoś tak około godziny 18.- popatrzyła na duży naścienny zegar.- 17.40. Czasami kręcą się niedaleko stąd, zbierając się w odpowiednie liczną grupę.
Kazmir MacBrewmann:
- Poczekam, może wpadną dzisiaj. A czekając... poproszę najlepszego, najmocniejszego i najtańszego drinka jakiego macie. Wstrząśnięte, nie mieszane. I miseczke wody dla Froda.
Longinus Podbipięta:
- Mia! Przynieś pieskowi wody!- zawołała. Sama zaś wyjęła spod lady kieliszek i kilka butelek, które odkorkowała. Wlała trochę tego, trochę tamtego i jeszcze czegoś. Przykryła pokrywką i wstrząsnęła. Podała Ci. W między czasie blondynka podłożyła koło psa miskę z wodą.
- 15 grzywien, panie...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej