Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rasher swe dziatki pozna - Mirzak
Mirzak aep Rothgar:
- Dziękować, i niech cie bogowie prowadzą. Odpowiedział i ruszył w kierunku wskazanym przez żurka.
Zaidaan:
I poszedłeś w tamtą stronę. Jednak jakimś cudem strasznie długo ci to idzie. Może dlatego, że jesteś krasnoludem? Nie wiadomo, ale trochę jeszcze ci zajmie nim dojdziesz do celu. Jednak już stąd mogłeś dostrzec jak naprzeciwko jakiegoś budynku wymachuje rękami jakiś człowiek, a może to nie jest człowiek?
Mirzak aep Rothgar:
Mirzak przyspieszył kroku w stronę machającego gościa.
Zaidaan:
Im bliżej byłeś, tym wyraźniej i głośniej słyszałeś jak dwie osoby obrzucają się kurwami, ścierwami, chujami i murzynami. Gdy już byłeś dostatecznie blisko, mogłeś zobaczyć jak gość, który machał, właściwie to ciągle macha rękoma ze złości, to mauren, a ten drugi do brodaty jak każdy inny, krasnolud. W końcu mogłeś wyraźnie posłuchać urywek dość głośnej rozmowy.
- ÂŁżesz skurwielu!
- O nie, nie wrobisz mnie w to! A jednak dobrze mówili, żeby nie robić interesów z tym krasnoludzkim ścierwem. Te krótkie chuje zawsze cię oszukają, ale żeby aż tak?!
- Coo? Jeszcze masz czelność udawać niewiniątko?! Specjalnie to tam wpuściłeś aby skręciło mi kark, a ty żebyś położył łapę na moich towarach!
- Co? To TY wpuściłeś to tam, żeby ukradło MOJE towary, kurduplu!
Wygląda na to, że tak bardzo byli pochłonięcie obrzucaniem siebie nawzajem obelgami, że aż nie zauważyli twojej obecności.
Mirzak aep Rothgar:
- E! Panowie wzywali Bękart Rashera w sprawie... czegoś?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej