Autor Wątek: Pomocna dłoń dla Zuesh  (Przeczytany 34660 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #420 dnia: 02 Marzec 2017, 21:37:46 »
O nim? No cóż...
Upił łyk wina, jego mina. Jego mina była dość nieprzyjemna, kwaśna wręcz.
- O mnie? Cóż... mam 23 lata. Z tego co się orientuję, byłem najemnikiem. Niestety nie pamiętam dużo. Uległem amnezji w czasie kariery najemniczej.- odrzekł jej po chwili.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #421 dnia: 02 Marzec 2017, 22:14:20 »
Anielica dostrzegła ten grymas na twarzy marszałka. Nie zdziwił on jej jednak. Wiele było takich postaci, dla których wspominanie przeszłości było co najmniej bolesne. Czasami nawet cieszyła się, że ona miała wręcz przywilej dorastania w zwykłej, przeciętnej rodzinie, a później przyjęło ją tak samo rodzinnie Bractwo.
-Myślałam, że jesteś ode mnie starszy- przyznała szczerze. -Amnezja? Ne brzmi ciekawie... Pewnie straciłeś kawał życia. To w skutek poważnego wypadku? Nie myślałeś o tym, by dalej ową karierę kontynuować?- wypytywała dalej. Bynajmniej nie z powodu wścibskości, lecz zwykłego zainteresowania drugą osobą.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #421 dnia: 02 Marzec 2017, 22:14:20 »

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #422 dnia: 03 Marzec 2017, 06:49:14 »
Dużo ten marszałek by dał, by pamiętać coś więcej niż swe imię, wiek, oraz dawną profesję.
- Nie pamiętam, ale lekarze mówili, że to w wyniku jakiegoś stresu pourazowego, że moja kompania została wybita do nogi. I powiem Ci, że nie chciałem. Ba! Bardzo, ale potem przypomniałem sobie o wypadku. No i z ciekawości dołączyłem do Bractwa.- odrzekł. Upił łyk wina i zebrał myśli.- Wiem, że kobiet nie wypada pytać, ale ile ty sobie liczysz lat?

Offline Zaidaan

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1812
  • Reputacja: 1668
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #423 dnia: 03 Marzec 2017, 18:44:07 »
I z grupki pojedynczo, stopniowo zaczęły się rozchodzić osoby, no to skoro każdy się rozchodzi to po co Emerick ma tu tak sterczeć? Zerknął na Themo. - Chyba się nie obrazisz jak wezmę butelkę rumu z tamtej skrzynki z kajuty? - zapytał retorycznie. Nawet nie chciało mu się czekać, ruszył powolutku w kierunku galeonu, nasłuchiwał też czy zaraz nie usłyszy sprzeciwu, ale nawet jakby jakiś był to hetman chciał to zagłuszyć, jakby nic takiego nie było. Ruszył po trapie do kajuty kapitana i zerknął na puste krzesło, a potem na nieco zakrwawioną drewnianą podłogę. Chyba jeszcze nie zdążył tego nikt posprzątać, no cóż. Emerick szybko zlokalizował skrzynkę z rumem i podszedł do niej, w końcu przecież musi wiedzieć gdzie odstawiał skrzynkę z alkoholem. Niby mówił, że weźmie tylko jedną butelkę, ale coś tak ręka zgarnęła jeszcze jedną butelkę. W sumie ze skrzynki ubyły dwie butelki. Tak jest zawsze, gdy ktoś prosi tylko o jedną rzecz, a się okazuje że zabiera połowę, chociaż obiecał coś innego. Ale na szczęście Emerick ograniczył się tylko do jednej dodatkowej butelki. I tak ze swoim krótkim zapasem alkoholu wyszedł z kajuty i zszedł ponownie do portu. Podszedł do jakiejś tam stojącej, nic nie robiącej skrzynki, która tylko czeka aż ktoś z nią coś zrobi. I ten moment nadszedł! Hetman podszedł do tej skrzyneczki i... Usiadł na niej. Przecież nie będzie cały czas stał. No więc gdy tak sobie siedział odłożył jedną butelkę obok nogi, a drugą postanowił zacząć powolutku opróżniać z alkoholu. I tak sobie siedział i pił, i jeszcze rozmyślał nad problemami świata.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #424 dnia: 03 Marzec 2017, 21:08:29 »
Krasnolud wydał polecenia i nagle wtedy anielica, również zniknęła na okręcie. Kiellon został bez przełożonych, więc teraz doprawdy miał labę! Ale nie miał z kim rozmawiać, bo nagle każdy poszedł robić swoje. Kanclerz jedynie dostrzegł Emericka, który obrzucał Bractwo ÂŚwitu od złego traktowania kocich dzieci, ale nie zadał sobie trudu przepytania małego i dowiedzenia się, gdzie czai się reszta dorosłych kunan! Brodacz natomiast jak to rycerz ukorzył się i dowiedział wszystkiego co potrzebne na dalszą wyprawę. W każdym razie od tego stania w zbroi, usiadł na jednej ze skrzyń, żeby nóżki odpoczęły. Hetman koronny, powrócił z okrętu z dwoma flaszkami w miarę zimnego rumu, bo jego wódeczka już się zrobiła za ciepła niestety, ale cóż taki mamy klimat. Kolacja jeszcze nie gotowa, a czas trzeba jakoś zabić. Dlatego zawołał do bękarta, żeby się podzielił trunkiem. - Hetmanie zapraszam! Tym oto sposobem musiał go wytrącić z przemyślan nad życiem.

Offline Zaidaan

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1812
  • Reputacja: 1668
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #425 dnia: 04 Marzec 2017, 14:04:01 »
Już Emerick rozmyślał o najważniejszych, filozoficznych pytaniach: Po co żyjemy? Kim jesteśmy? Dlaczego umieramy? Po co ten świat powstał? Oraz czy Szóstka tak naprawdę istnieje? To są bardzo trudne pytania, na które odpowiedzi nigdy nie  ma jednoznacznej, a sam filozof Emerick tego się nie dowie. A może i dowie, ale z czasem, w przyszłości, takiej dalekiej. No i wtedy kiedy zadawał sobie kolejne pytanie przy piciu rumu to nagle usłyszał ten sam znajomy głos. Oczywiście krasnolud go wołał, pewnie nie miał z kim porozmawiać, a że zauważył hetmana z butelkami rumu to nie mógł przepuścić tej okazji żeby się trochę napić przy pogawędce, jak to każdy krasnolud. Nawet jak jest na stanowisku państwowym. Emerick złapał za butelki i podszedł bliżej Kiellona siadając na sąsiedniej skrzynce. Wystawił rękę z drugim rumem w stronę kanclerza koronnego z zapytaniem w oczach czy chce się napić. - Ah, co tam słychać, Kanclerzu? - zapytał na spokojnie krasnoluda na początek.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #426 dnia: 04 Marzec 2017, 14:20:22 »
Kiellon oczywiście nie pogardził chłodniejszym rumem, bo wódy nie dało się pić niestety! Brodacz odkorował butelkę i przepłukał solidnie gardełko. Chłodniejszy alkohol był czymś przyjemniejszym. - Wspaniałe uczycie, jakby sam Zartat musnął moje gardło swym niebiańskim skrzydłem. Krasnolud jednak pamiętał, o tym, że jutro ważna wyprawa, która może zakończy jego pobyt na tej malowniczej wyspie, bo temperatury mu nie za bardzo sprzyjały. Dlatego nie chciał się schlać jak świnia i zachować jakąś trzeźwość umysłu. - Ciekawi mnie co jutro nas czeka, gdyż coś czuję, że będzie się dziać. Mimo tego, że odpoczywam nadal jestem podekscytowany, oby mały nas nie wyprowadził w pole heeh. Zaśmiał się, bo prawie powiedział przepraszam w języku kunan, ale teraz powrócił do rozmówcy. - A, ty, Hetmanie na czymś, żeś się rozwodził? Zapytał, bo podczas picia trzeba jakoś rozmowę podtrzymać! Stara zasada jak świat.     

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #427 dnia: 04 Marzec 2017, 15:08:07 »
Marduke i Evening rozkoszowali się winem, które okazało się nie być winem. W końcu to okręt wojenny, nie wycieczkowiec, więc w kajutach nie ma takich rarytasów. Za to była butelka octu. Kwaśny smak wykrzywił ich twarze już po pierwszym łyku.
ÂŻołnierze zostali wybrani. Ci, którzy mieli iść jutro w drogę mieli wolne, reszta przygotowywała dla nich zapasy. Wodę i suchy prowiant. Przygotowania przerwał sygnał na wieczorny posiłek. Kucharze zdecydowali wydawać jedzenie na suchym lądzie. Twaróg z warzywami. Nie była to solidna kolacja, pełna tłuszczu, jednak wystarczało na pokrycie podstawowych potrzeb składników odżywczych.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #428 dnia: 04 Marzec 2017, 17:17:40 »
-Zatem twój przypadek pokazuje, że nie zawsze ciekawość to pierwszy stopień do piekła... Wręcz przeciwnie- uśmiechnęła się. Zaś pytanie o wiek nie uraziło jej. Teraz wciąż była młoda, a jak za pięćdziesiąt lat młodzieńcy będą pytać ją o to samo, to przecież bez wahania będzie mogła wyjawić swój wiek, bo przecież zachowa urodę. A lata będą świadczyć jedynie o życiowym doświadczeniu. -Dwadzieścia pięć- odparła. -Swoją drogą, gdzie na Valfden wlewają ocet do butelek po winie?- teraz już nie kryła grymasu na twarzy. Przecież Marduke też musiał to wyczuć. -Yghh- pospiesznie odstawiła pucharek na stolik. Gdy pierwsze zniesmaczenie minęło, Evening roześmiała się serdecznie, żeby Draven nie zadręczał się później, iż częstował anielicą octem. -Powinieneś sprawdzić to dojście. Podejrzane ha ha ha  .

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #429 dnia: 04 Marzec 2017, 17:33:33 »
Marduke zamlaskał parokrotnie jakby chciał pozbyć się smaku octu. Także odłożył swoje naczynie.
- Najpierw gaszą mi skręta wiadrem wody na głowie, a teraz chcą upić octem.- odrzekł i zaśmiał się.- I w takim wieku już jesteś aniołem? Cóż, szybka jesteś.- dodał z serdecznym uśmiechem.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #430 dnia: 04 Marzec 2017, 17:40:32 »
-Taa... Można rzec, że trafiłam pod dobre skrzydła- odpowiedziała niezbyt chętnie. Ona sama zdawała sobie sprawę, że gdyby nie otrzymywała żadnej pomocy, o którą tak czy siak nie prosiła się, zapewne wciąż tkwiłaby jako mściciel. -Ale też jako młoda dziewczyna trafiłam do Bractwa. Miałam osiemnaście lat. I starałam się brać udział we wszystkich ważniejszych wydarzeniach w królestwie. W tych, które miały wpływ na Valfden i jego historię. A ty wcześnie zacząłeś jako najemnik? Dość szybki sposób, by się wzbogacić. Ale nie lubię takiej służalczości. Z drugiej strony ludzie płacą najmniej jak mogą.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #431 dnia: 04 Marzec 2017, 17:48:46 »
- Nie wiem co sterowało mną za "młodu". Nie wiem kiedy zacząłem. Prawie nic nie wiem.- odrzekł.- Raczej się nie dowiem. Z resztą pogodziłem się z tym i postanowiłem wieść życie naprzód, a nie patrzeć za siebie. Na tyle, na ile się da...

Offline Zaidaan

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1812
  • Reputacja: 1668
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #432 dnia: 04 Marzec 2017, 18:47:05 »
Od razu było widać, że ten krasnolud potrzebował jakiegoś dobrego, nie ciepłego trunku. A hetman taki trunek właśnie mu przyniósł, ah te krasnoludy... Emerick się uśmiechnął i też się nieco napił. - No, tak też można porównać smak tego rumu. - zaśmiał się chwilę. - Chciałbym żeby ten młody kunanin mówił prawdę i naprawdę poprowadził nas do grupy partyzantów. Musi się w końcu skończyć to co tu się dzieje. I pozbycie się tych szumowin raz na zawsze, przynajmniej żeby się już tu nie panoszyli. - zrobił krótką przerwę i ciągnął swoją wypowiedź dalej. - E tam rozmyślałem. Tak jakoś na chwilę oddałem się rozmyślaniom, nieistotne. - Wtedy to kucharze zasygnalizowali, że kolacja jest gotowa. - O, kolacja. Trzeba w końcu coś zjeść, bo prawdę mówiąc zgłodniałem przez ten cały dzień. - zaśmiał się i wstał ze skrzyni. Ruszył następnie w stronę punktu przydzielania posiłku i zabrał swoją porcję. Nie było to jakieś pełne mięsa, bo tutaj akurat były warzywa, ale trzeba zjeść cokolwiek żeby zaspokoić ten głód. Wrócił potem z powrotem do swojego siedzenia i zaczął jeść swoją kolację popijając rumem. Czekał teraz aż i krasnolud przyjdzie ze swoją kolacją i będą mogli dalej rozmawiać.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #433 dnia: 04 Marzec 2017, 19:42:01 »
- Zaprowadzi w końcu małe dzieci nie kłamią i mówią zawsze prawdę. Tak przynajmniej słyszałem. Dopowiedział coś na temat Klaakiera, kiedy to rozległo się bicie dzwonów, ogłaszających kolacje! - ÂŻarełko! Rzekł brodacz w pełni uradowany. Krasnolud wstał ze siedziska i udał się punktu, wydawania posiłków, ale zawiódł się, bo liczył na coś tłuściejszego. - Twaróg z warzywami!? A, co ja kurna na diecie jestem. Skomentował, ale głody przecież nie będzie. - Dobra daj. Wziął swój przydział i usiadł tam, gdzie wcześniej obok Emericka. - Ech... Liczyłem na porządne mięso za nasze poświęcenie, a tu nawet nie ma do czego pić. Kiellon pomieszał widelcem po tych warzywach i jadł, ale z nietęgą miną. Wiedział już, że jutro będzie mieć kaca jeśli wypije więcej niż butelkę rumu i narobi siary całemu bractwu, ale i tak on był cały czas czarną owcą owego ugrupowania. Zawsze to jakaś sława, nie? - Króliki z nas robią, od co. Skomentował raz jeszcze, przegryzając sałatę. Kanclerz miał nieco zepsuty humor, więc co jakiś czas sięgał po rum, żeby dobrze przepić warzywa.     

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #434 dnia: 05 Marzec 2017, 11:35:38 »
-I postąpiłeś słusznie- zapewniła go. -Chciałam z tobą porozmawiać o aniołach trochę- zaczęła tajemniczo. -Otóż, by stać się aniołem, trzeba umrzeć i dopiero wtedy Przystań staje się widoczna i ten wymiar staje się dla nas dostępny. Trzeba bezgranicznego zaufania Zartatowi. Zaś anioł, który potrafi do Przystani dotrzeć, zaczyna rozumieć, że wszystko co ziemskie jest marne. Widziałam tam archaniołów którzy trwali tam w jedności z bogiem, stali na straży kaplicy,  w której jest Artefakt Pana ÂŚwiatła. Mam nadzieję, że będziesz mógł go kiedyś zobaczyć, być może niedługo. Ale do rzeczy. Otóż tym aniołom sprawy ziemskie jak głód, choroby, czy wspomniana już śmierć, stają się nieważne. Odcinają się powoli acz stopniowo i nieubłaganie od tego. Tak samo jest ze mną. Nie mam już trosk takich jak to, że "nie mam czasu", albo chociażby to, że umrę od przypadkowych ran. Z czasem coraz mniej czasu będę spędzać na ziemi... Chciałam ci powiedzieć, że nie chcę się w nic angażować, gdyż kiedyś odejdę w pewnym sensie, może stanę się jakimś astralnym bytem, esencją, nie wiem... Nie chce tu nikogo "zostawić"- starała się wytłumaczyć najlepiej jak umiała. Miała nadzieję, że Draven pojmie, co miała na myśli.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #435 dnia: 05 Marzec 2017, 11:46:22 »
- Umrzeć?- spytał.- Cóż, byłem bliski śmierci wiele razy, jedno przekroczenie tej granicy chyba mi nic uczyni, zwłaszcza z Zartatem po mojej stronie.- dodał.- A ten artefakt, co to takiego?- spytał.- Nie rozumiem...- dodał na ostatnie słowa anielicy.- To taki profilaktyczny kosz? Oh, nie martw się Eve, ja nawet nic nie planowałem.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #436 dnia: 05 Marzec 2017, 15:05:27 »
-W takim razie dla ciebie nie będzie to nic nowego- stwierdziła nieco ironicznie. Ta śmierć to było wszak zupełnie coś innego niż zwyczajna śmierć, tak powszechna i codzienna. Nie chciała tego tłumaczyć teraz. Wolała, by Marduke sam rozpoznał różnicę. -Artefakt służy do rozmów z naszym Panem. Ciężko to opisać, gdyż nie ma kształtu, formy, wagi. Jest jakby energią, esencją...-głowiła się jakby tu opisać coś, co tak ciężko określić słowami. -To jakby cząstka boga przekazana nam do komunikacji z nim. Artefakt może cię także wezwać. Wtedy czuje się silną potrzebę stanięcia przed nim- postarała się wyjaśnić najkrócej i najlepiej jak mogła. -Nie? To dobrze- skwitowała.

Offline Zaidaan

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1812
  • Reputacja: 1668
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #437 dnia: 05 Marzec 2017, 18:14:22 »
- Szczerze mówiąc.. - zrobił przerwę żeby trochę pogrzebać w kolacji i zjeść kawałek. - Szczerze to sam spodziewałem się czegoś lepszego, co to za żołnierz co zje parę warzyw? Nie będzie miał wtedy sił na walkę! Chyba trzeba coś zmienić w tej kuchni. - zasugerował Emerick i dalej grzebał w swojej porcji, nie wybrzydzał tak bardzo jak Kiellon, ale szczęśliwy z takiej kolacji też nie był. Właściwie to teraz nawet wolałby wypić ocet za porządną kolację. Ale niestety nie ma takiej możliwości, zostało mu jedynie dokończenie tego jedzenia, co też zrobił po chwili. Odstawił pusty talerzyk gdzieś na bok i przepił to wszystko rumem, bo nic innego nie było. Uniósł swoją butelkę na ten sam poziom co głowa i pokręcił nią żeby zobaczyć ile jest jeszcze alkoholu. Dużo już nie zostało. - Z miłością jest jak z alkoholem - trzeba wykorzystać póki jest, bo nie wiadomo kiedy się skończy. - Zrobił na chwilę pauzę, bo w sumie sam już nie wie czy coś przypadkiem w tym tekście nie przekręcił. - No, albo jakoś tak. - i wychylił butelkę jeszcze raz.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #438 dnia: 05 Marzec 2017, 19:15:44 »
- Zmieniłbym kucharza, od co. Skomentował jeszcze raz posiłek, którym mu się powoli kończył i raczej na dokładkę liczyć nie będzie, bo tylko jeszcze bardziej, by go zmuliło! Krasnolud nie miał nawet czym sobie odbić, ani pobrudzić sobie zbroi. Brodacz na chwilę powrócił do tej jajecznicy, którą się zajadał wcześniej! To było coś, a teraz to kpina! Na szczęście miał butelczynę, na której zakończy libację, żeby normalnie jutro wstać, bo czas leciał nieubłaganie do przodu i zaraz nadejdzie noc. Kiellon jednak zgodził się na porównanie, hetmana odnośnie miłości i alkoholu. - Prawda, to! Napił się ze swej butelczyny i dopił resztę, żeby wyzerować resztki alkoholu, smakował ja zawsze dobrze. - Ma się rozumieć, że zostajesz i pilnujesz wszystkiego, tak? Człowiek ten wykaże się w inny sposób niż reszta kompani, ale pilnowanie jedynej drogi wyjazdu z wyspy jest ważną robotą! Bo jeśli wszyscy wrócą, a okrętu nie będzie to lipa i to nie taka z miodem.

Offline Zaidaan

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1812
  • Reputacja: 1668
    • Karta postaci

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #439 dnia: 05 Marzec 2017, 20:01:58 »
Kiellon dalej wyrażał swoją nienawiść do kucharza za podanie takiej paskudnej kolacji, w sumie nie ma co się dziwić. Emerick też nie uwielbia mistrza kuchni za to co przygotował. Słuchał tylko dalej co brodacz ma do powiedzenia, chciał się upewnić czy na pewno Emerick jest tym, który zajmie się pilnowaniem portu. I tak właśnie będzie, bo pewien paladyn, który także tutaj wyruszył zawieruszył się gdzieś i jakoś nie kwapił się żeby nawet z kajuty wyjść, dziwni ci paladyni z Bractwa ÂŚwitu. - Tak, zostaję. Ktoś musi pilnować ten porta, prawda? - potwierdził słowa krasnoluda i wstał ze skrzynki. - No.. Czas już się zbierać. Czeka was jutro ciężki dzień, a sam też muszę już odpocząć od dzisiejszego. Do jutra! - dopił swój rum i pożegnał krasnoluda lekkim ukłonem i ruszył w stronę okrętu. Ruszył po trapie na pokład, a następnie zszedł leniwie pod pokład do swojej kajuty, tam przygotował się do snu i w końcu zasnął. Jutro i tak nie czekało go nic specjalnego, właściwie to tylko lenienie się.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Pomocna dłoń dla Zuesh
« Odpowiedź #439 dnia: 05 Marzec 2017, 20:01:58 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything