Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Szmuglerzy świętości
Gorn Valfranden:
Gorn udał się w stronę karczmy. Cały czas obserwował otoczenie aby przypadkiem nie okazało się że minął się z poszukiwaną osobą. Kiedy Paladyn wszedł do środka to rozejrzał się po tawernie w poszukiwaniu kobiety. Czas aby zakończył zły procedens kradzieży świętości z kapliczek Zartata.
Marduk Draven:
Kobietę odpowiadającą opisowi znalazłeś przy stoliku położonym w kącie. Prócz niej, przy stolikach siedziało dosyć dużo gości wszelkiej maści. Było przy tym dość głośno. Obecni tu rechotali, pokrzykiwali, wznosili toasty.
Gorn Valfranden:
Gorn bez żadnych ceregieli podszedł do kobiety - Dzień dobry Madame, mogę się dosiąść ? Zapytał Paladyn i nie czekając usiadł. Potem powiedział już ciszej - Przysyła mnie nasz wspólny znajomy Dagon.
Marduk Draven:
Lyria, bo tak nazywała się kobieta siedziała nad kuflem piwa. Zabrała go od ust i otarła rękawem pianę na ustach. Położyła naczynie na stole, popatrzyła na Ciebie, dokładnie obejrzała.
- Mademoiselle.- poprawiła.- Nie jestem zamężna, ani starsza. Wyglądam?- uśmiechnęła się. Zaprosiła Cię ruchem dłoni na krzesło.
Gorn Valfranden:
Paladyn zajął miejsce i rzekł - Ależ skąd Mademoiselle :D wygląda pani urzekającą pięknie Skomplementował Lyrie Niebieskooki i dodał ciszej - Zatem czy możemy porozmawiać o celu w którym się tu znalazłem? Potem zamilknął i oczekiwał na odpowiedź.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej