Autor Wątek: Wakacje pod palmami  (Przeczytany 5440 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marduk Draven

  • Marszałek Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4828
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #100 dnia: 27 Wrzesień 2016, 21:56:42 »
- Co ujrzałeś? - zapytał Kiellona, wyciągając przy tym rękę, by pomóc mu wstać.
Być może to co ujrzał, pomogłoby w śledztwie, jeśli to dało się na razie nazwać w taki sposób. Urywanie się śladów i brak ciała nie ułatwiały, rycerz także wątpił, czy ten ojciec by wniósł coś pożytecznego. Wizja była więc wielką niewiadomą. Może przydatną, może nie.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #101 dnia: 28 Wrzesień 2016, 13:04:32 »
- Tego wieszczko nie da się zapomnieć, to była za prawdziwe przeżycie.
Mówił wstając z posadzki za pomocą Marduke. Krasnolud zlany jeszcze potem czuł się jak po odwyku, osłabiony bez mocy w rękach i nogach. Jednak brodacz stał, wpatrując się w kobietę, zastawiał się dlaczego on, ale pewnie nie otrzyma wyjaśnienia. Wizja była zbyt niejednoznaczna, żeby móc ją samemu poskładać do kupy, więc postanowił podzielić się z nią z Mardukiem.
- Dobra słuchaj.......
Rycerz przekazał swojemu przyjacielowi co widział, starając się zachować wszelakie szczegóły.
- I, co o tym sądzisz? Mi jest ciężko jakoś to logicznie poskładać.
Zapytał z ciekawości, bo co dwie głowy to nie jedna.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #101 dnia: 28 Wrzesień 2016, 13:04:32 »

Offline Marduk Draven

  • Marszałek Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4828
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #102 dnia: 28 Wrzesień 2016, 18:23:51 »
Hmm...- rycerz mruknął, zakładając dłonie na pas. Pogładził się po ogolonych policzkach i podbródku i zmarszczył brwi. Rozmyślał nad tym, co powiedział mu Kiellon. Wizja wyglądała na dosyć chaotyczną i bezsensowną. Jeden motyw ciągle się w niej jednak powtarzał. To było tym, co intrygowało Dravena.
-Dość mało sensowna. Powtarza się jednak jeden element. Lecz sama wizja średnio mi pasuje do tego, co mamy tutaj...

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #103 dnia: 28 Wrzesień 2016, 18:40:38 »
- No mówiłem, że ciężko ją będzie rozwikłać, ale nic tu po nas chodźmy do ojca zmarłego.
Mówił już właściwie dochodząc do siebie. Krasnolud zarzucił płaszczem nadal pamiętając o tej wizji liczył, że z czasem tej wyprawy będzie ona stawała się jaśniejsza w każdym bądź razie towarzysze mięli spory kawałek drogi do miasta, oby ojciec miał więcej od powiedzenia niż reszta tutejszych żołnierzy. Kiellon będąc jeszcze pod przykrymi dolegliwościami wizji powoli wychodził z kaplicy, bo tutaj nic nie znajdą.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #104 dnia: 01 Październik 2016, 17:47:55 »
Kiellon i Marduke.

//Wysłałeś mu pw czy jak?


- Ta wizja nie miała być do mnie. Była silna, Zartat kazał mi podzielić się nią z tobą. Zrobiłam to... A co miał na myśli to dopiero przyszłość pokaże- powiedziała Ismea. Wróciła do swojej modlitwy przed posągiem boga.
- Dobrze, jeśli chcecie to was tam zaprowadzę, dobrze? A potem odwiedzimy cmentarz- zaproponował Marcel nie próbując nawet rozszyfrować zagadki tej wizji. Wiele się już nasłuchał opowiadań, czego to Ismea nie widziała w swoim umyśle.
Wyszedł więc z rycerzami na ulice miasteczka. Popołudnie było leniwe, wszyscy odpoczywali po obiedzie. Za pół godziny życie znów wróci do normy. Tylko niech zrobi się trochę chłodniej!
Dotarli do niebieskiego domku nieco na uboczu. Była to zwykła chata, jakich tu wiele. Ulica była cicha i spokojna. Przed domem siedział zaś mężczyzna, jeszcze w sile wieku, choć wydawał się spracowany i umęczony. Ręce miał brudne, zapewne od jakiejś roboty, którą niedawno wykonywał. Bujał się w krześle na biegunach. Podniósł na przybyszów zmęczony wzrok.
- Pan Marcel, dzień dobry- wstał ociężale z fotela, choć nie wydawał się mocno stary. Niemniej jednak takie wrażenie sprawiał. Mężczyzna podał mścicielowi dłoń w geście powitania. - Jak tam moja "sprawa"? Nie wiadomo nic, prawda?- westchnął smutno.
- Nie, jeszcze nie. Ale mam nadzieję, że to się niedługo odmieni za sprawą naszych gości. Ci rycerze to część delegacji z Raschet. Mogą zadać panu parę pytań, a przy okazji rozejrzeć się po domu?
- Ach! Oczywiście, wchodźcie, proszę- ojciec Martina zaprosił was do środka. Wnętrze było ładne choć skromne. Teraz wydawało się nieco zaniedbane, wszak ciężko wrócić do normalności po stracie syna.
- Co chcieliby szanowni panowie, i mam nadzieję wybawcy, wiedzieć?

Eve i Gorn

-Małpy złodziejki?- zaśmiała się szczerze anielica. -Fakt, ciekawskie z nich zwierzaki. Ale nie przejmujmy się nimi. O, widzisz- wskazała palcem gdzieś przed siebie. Za zaroślami był duży prześwit, jakby łąka. -To już Aerilon.
Po kilku minutach dwoje podróżnych znalazło się pod samym tajemniczym zamkiem.

-Wyobrażasz sobie, jak potężne musiało to być kiedyś? Potężne, bogate i wspaniałe... Aż żal patrzeć na tą ruinę...skomentowała Evening. -Cóż, musimy jednak wśród tych gruzów poszukać jakiegoś wejścia do dawnych komnat. Na pewno takie były. Może znajdują się tam jeszcze jakieś rzeczy maga.

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #105 dnia: 02 Październik 2016, 13:37:59 »
Dotarli wreszcie do Aerilonu. - Fascynujące miejsce, fakt, musiało być kiedyś naprawdę zacnym zamkiem, a kto wie? Może kiedyś odzyska dawną świetność. Aż się chce uwiecznić to miejsce pięknym obrazem. Ciekawe czy spotkamy tu jakieś stworzenia lub strażników. To miejsce musi skrywać jakąś tajemnicę. Powiedział Gorn po czym ruszył dalej. To miejsce było doprawdy ciekawe, co mogą tu znaleźć? zobaczą, spotkają jakiś strażników? może, tymczasem Paladyn był cały czas w gotowości, nigdy nie wiadomo co się zdarzy. Takie opuszczone miejsca mogą zawierać w sobie mroczne tajemnice. Coś tu wisi w powietrzu, ale co? kiedyś się tego dowiedzą.

Offline Marduk Draven

  • Marszałek Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4828
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #106 dnia: 02 Październik 2016, 14:24:31 »
Marduk wkroczył do mieszkania ojca. Pomyślał chwilę nad pytaniem.
-Proszę nam opowiedzieć o synu, ze szczegółami. Jego charakter, życiorys. Czy mógł mieć jakiś wrogów, komuś zalazł za skórę?

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #107 dnia: 02 Październik 2016, 16:47:12 »
Towarzysze ruszyli po tych nieprzyjemnych przeżyciach w stronę nadmorskiego miasteczka. Popołudnie przywitało ich gorącem, które krasnolud poczuł już na sobie pocąc się niemiłosiernie, a dopiero się mył. Mieścina była spokojna o tej porze wszyscy mieli zasłużony odpoczynek, by powrócić niedługo do pracy. Rycerze w końcu skręcili w jedną z bocznych uliczek, która jak całe miasto było spokojne nie jak stolica królestwa, gdzie pełno meneli się szlajało bez grzywny przy dupie. Kiellon zauważył niebieski domek, a zaraz po zbliżeniu się człowieka w średnim wieku bez potomka, który został zabity i nie przedłuży już rodu. Ojciec Martina wyglądał na zmęczonego już życiem i wszystkim sprawami z tym związanymi, a może wpływ miała na to pogoda? Brodacz sam nie wiedział, ale po grzecznościach wszedł do domku za Mardukiem i Marcelem. Rycerz bractwa świtu również zadał swoje pytanie po marszałku.
- Dziękuję. Powiedział przechodząc przez próg. -Poproszę również listę przyjaciół oraz wszelakich podejrzanych rzeczy jakich się podejmował za życia.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #108 dnia: 05 Październik 2016, 19:02:10 »
Kiellon i Marduke

- Charakter... Był spokojny i rozważny. Nie znam się na "psychologii". Sumienny na pewno, zawsze wszystko na czas miał zrobione. Także nie opuszczał treningów w bractwie. ÂŁatwo nawiązywał przyjaźnie. Nigdy na siłę, ale po prostu dobrze się z ludźmi dogadywał po prostu. Jakiś czas temu to się zaczęło... taak... znikał wieczorami, gdzieś się szlajał kolokwialnie mówiąc, ehh. Brałem to za młodzieńcze wybryki, bo może chciał trochę poszaleć skoro zawsze taki pilny i tak dalej. Wychodził wieczorem, wracał rano... Jeśli chcecie zobaczyć jego pokój, to znajduje się tutaj- wskazał na zamknięte drzwi do pokoju syna. - Później to ustało, uspokoił się, aż do tej tragicznej chwili wszystko było w porządku. Wrogów chyba nie wiem, z resztą nie znałem jego znajomych aż tak dobrze. Głównie byli to ludzie z bractwa, ale to dobrzy chłopacy są. Przychodziła do niego też rudowłosa dziewczyna. Myślałem, że wreszcie się zakochał i wyprowadzi się z domu, założy rodzinę no i jego wybranka da potomka, a nazwisko du Camp nie zginie... Ale już za późno. Wraz z moją śmiercią przepadnie i nazwisko, i ziemia. Za skórę nikomu nie mógł zaleźć. Naprawdę był "grzeczny", nie miał podejrzanych interesów. Chyba... W moim odczuciu był naprawdę dobrym synem, ale to pewnie dlatego, że to subiektywna ocena zatem jest niewiele warta. Proszę, wejdźcie do jego pokoju. Ja nie mam na to siły... psychicznej.

Eve i Gorn

Anielica weszła na gruzy i kamienie, między którymi zaczynały rosnąć już natrętne rośliny. Przeważnie były już sporych rozmiarów, gdyż minęło kilkadziesiąt lat od opuszczenia zamku przez maga. Na środku rycerze Zartata mogli zobaczyć zarys jakiegoś stołu, a dalej zbutwiałe szafy, w których znajdowały się szklane naczynia jakby do eksperymentów. Antarii obejrzała się, jednakże nie znała się na alchemii i ciężko jej było określić do czego służyła aparatura. Były tam jakby foremki w kształcie płaskich tacek, różne wiaderka, łopatki, szklane sześciany.
Gdy poszło się dalej w głąb Aerilonu można było dostrzec wgłębienie w ziemi. teraz nieco przysypane i zarośnięte, ale to były przejścia, w których coś się kryło.

Offline Marduk Draven

  • Marszałek Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4828
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #109 dnia: 06 Październik 2016, 13:42:24 »
Wysłuchawszy historii starca zastanowił się. ÂŚmierć syna mogła mieć związek z tym szlajaniem się nocami, albo tajemniczą rudowłosą. Idąc w stronę drzwi od pokoju zwrócił się do ojca.
- A wie pan coś o tej rudowłosej? Imię? Gdzie mieszka? Cokolwiek?

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #110 dnia: 06 Październik 2016, 16:44:53 »
- Hu hu !, widzę że nasz mag musiał dużo eksperymentować. Powiedział do Anielicy. Dalej było wgłębienie w ziemi. Paladyn spokojnie i ostrożnie podchodził powoli do dziury aby zbadać ją. Miał rękę na broni gdyż nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć. A na tym świecie wszystko jest możliwe. - Może warto by od czasu do czasu wysyłać tu ogrodnika :D Rzucił do Eve

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #111 dnia: 06 Październik 2016, 16:45:54 »
Kiellon wysłuchał uważnie, co miał do powiedzenia mężczyzna, ale portret idealnego syna wydawał się podejrzany, bo od samej gadki brodaczowi robiło się słabo, gdyż nikt nie jest święty! Każdy miał jakiś brud za paznokciami i szlajanie się po nocach w nieznajomych miejscach już było dowodem na to, że brutalnie zabity człowiek w kaplicy mógł mieć kontakty z kimś złym, który jednocześnie mógłby doprowadzić poszukiwaczy do znalezienia całej szajki albo przynajmniej kogoś kto był skłonny do zamordowania Martina w każdym bądź razie padło pytanie odnośnie kobiety z jaką się spotykał, więc krasnolud milczał, a jednocześnie ruszył za Marduke do pokoju zmarłego w poszukiwaniu następnych śladów albo strzępek informacji odnośnie zabójstwa.   

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #112 dnia: 07 Październik 2016, 15:14:24 »
Kiellon i Marduke
- Niee, w ogóle Martin nie kwapił się do tego, żeby ją przedstawiać. Nie wiem nawet dokładnie czy jest ruda, zawsze miała kaptur, nawet jeśli było bardzo ciepło... Raz przyuważyłem ją, gdy odeszła razem z moim synem od domu i dopiero w pewnym oddaleniu zdjęła okrycie głowy. Rude włosy, tak. Albo takie jasny brąz. A właściwie to chyba najmniej ważne, prawda? Miała na imię Emilia chyba. Coś tam kiedyś mu się wymsknęło przypadkowo. Nie powiem wam wiele o niej, bo tak jak już mówiłem, przychodziła po niego o dziwnych porach, on wychodził z pokoju i tyle go widziałem. Chyba mieli jakieś znaki, bo nie pukała do drzwi tylko czekała na niego pod drzewem.- wytłumaczył.- Proszę, to jego pokój- otworzył dotąd zamknięte drzwi. - Może i tam znajdziecie jakieś... dowody. Wiem na czym polega praca zakonników. To nie tylko modlitwa i walka, ale też żmudne szukanie, przesłuchiwania... Ale to prowadzi do oczyszczenia duchowego złych ludzi. ÂŚmierć w płomieniach naprawdę jest dla nich wybawieniem. I łaską boga.



Eve i Gorn

-Ciekawe, co robił. Wygląda mi to na bardzo specjalistyczny sprzęt, naprawdę. Nie uważasz, że to wygląda jak jakieś naczynia to hodowania rzadkich roślin? Nawet alchemicy nie mają takich szkieł i przyrządów!- mówiła coraz bardziej zdziwiona zawartością szaf w tej "szklarni" -Ogrodnik nic by tu nie zaradził- odparła mu z uśmiechem. -Zartat jeden wie, co on tu hodował. Może lepiej nie wiedzieć...- anielica rzuciła okiem na pozostałość szklarni jeszcze raz. Tak dla pewności. Później schyliła się, by móc przejść przez wąskie przejście.



-Kiedyś to musiało być zwykłe przejście do innych komnat, a później zwyczajnie się zawaliło- stwierdziła, gdy weszli do środka. Ze stropu kapały na nich krople wody i zewsząd zwisały korzenie zachłannych roślin. Po wilgotnej podłodze zaś wycieczki urządzały sobie różne robaki: żuki, żmije i chrabąszcze.
Anielica postanowiła rozjaśnić wnętrze. Wypowiedziała inkantację -Elisash! i kula światła, którą dziewczyna zmniejszyła przy pomocy telekinezy, rozświetliła tunel tak, by światło nie raziło dwójki rycerzy w oczy.
Jej skrzydła mocno się ubrudziły. Woda po nich spływała, ale co rusz zahaczała się o wystające korzenie, które tutaj się przedarły. Brud z wody zostawiał ślady na białych dotąd lotkach. Mimo to Evening nie narzekała.
Przejście zaczynało się rozszerzać. Okazało się, że nie było to jakieś ciasne, tajemnicze przejście, a zwykły korytarz, który kiedyś był nawet okazały. Eve pchnęła kulę pod strop, gdy weszli do wyższej części. Na ścianach i stropie ukazały się zdobienia i mozaiki z drogich kamieni.
-Skąd mag miał na to pieniądze?...- spytała w przestrzeń podziwiając te małe dzieła sztuki, teraz mocno zdewastowane. -Hmm... dziwne. Ciekawe dokąd prowadzi ten korytarz. Zapewne wile przejść tutaj zostało zwyczajnie zasypanych- zmartwiła się, bo tylko bardzo szczegółowe przebadanie Aerilonu mogło dać im jakieś wskazówki.
Przeszli tymczasem przez niegdyś okazały, a teraz pogrążony w ruinie, korytarz. Było tu ciemno, śmierdziało stęchlizną. Korytarz rozdwajał się. Były dwa przejścia. W lewo i w prawo.
-Która strona wygląda bardziej obiecująco?

« Ostatnia zmiana: 07 Październik 2016, 15:17:07 wysłana przez Evening Antarii »

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #113 dnia: 08 Październik 2016, 10:24:13 »
- No właśnie, sprzęt bardzo specjalistyczny. Nie jeden Alchemik na taki se nie może pozwolić, a więc to znaczy że Mag był bardzo bogaty, albo jeśli robił to na czyjeś zlecenie to ten ktoś musiał mocno rzucać kasą na lewo i prawą. Martwi mnie że ten koleś mógł niekoniecznie eksperymentować dla dobra innych. A może myślał że robi coś co pomoże innym istotom ale coś wyrwało się z pod kontroli.  - Stwierdził Paladyn po czym poszedł dalej. Doszli do rozwidlenia  - Proponuje abyśmy się rozdzielili. Ja pójdę w lewo a ty w prawo. Co ty na to?. Wojownik zastanowił się, jeśli przejścia w jakiś sposób by się zawaliły to zostaliby rozdzieleni i zdani na własne siły. Ale czasami trzeba ryzykować. Ciekawe co znajdą dalej w tym starym zamku.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #114 dnia: 08 Październik 2016, 11:30:08 »
Czyli kolejna poszlaka poszła się..... Nie dokończył, bo wpadł na pewien pomysł choć mógł on być bezsensowny, ale myślał, że warto będzie zapytać.
- Skoro nic o niej nie wiecie to może znacie jakieś meliny albo kogoś kto prowadzi brudne interesy? Czy wszystkich fanatycznie palicie na stosie w ramach oczyszczenia? Zapytał w sumie retorycznie, gdyż w tej kwestii tutejsi byli nader gorliwi, lecz każda poszlaka mogła mieć znaczenie w między czasie brodacz przekroczył próg pokoju, rozglądając się po nim choć gdyby znaleźli tą kobietę byliby bliżej sukcesu, a tak szukaj baby po całym mieście.

Offline Marduk Draven

  • Marszałek Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4828
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #115 dnia: 08 Październik 2016, 11:45:38 »
Draven, intensywnie myśląc nad sprawą także przekroczył progi pokoju młodego du Campa. Na razie jedynym co mogło mieć choć cień sensu, było dziwne wymykanie się młodego rycerza, oraz tajemnicza jej rudość. Rozejrzał się badawczo. Szukanie rudowłosej Emilii po mieście mu się nie uśmiechało. Powstrzymał parsknięcie, będące reakcją na retoryczne pytanie o stosy. Uśmiechu jednak nie powstrzymał.
- Paradoksalnie, te "oczyszczenie"- zaakcentował ostatnie słowo dosyć sarkastycznie. - Zostawia jeśli nie proch, to smród spalonego ciała.
Czuł że będzie musiał pogadać z Evening na temat obecnych metod, stosów i tym podobnych.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #116 dnia: 08 Październik 2016, 12:57:06 »
Kiellon i Marduke

- Nieważny smród ni proch. To jedynie wynik reakcji chemicznych i fizycznych- zamamrotał staruszek. Za stary jest, żeby ktoś zmieniał jego poglądy! - Panie- zwrócił się do Kiellona. - Ja takim towarzystwem gardzę, nie znam nikogo takiego, proszę wybaczyć- odchrząknął. Głos coraz bardziej go zawodził.
Pokój młodzieńca był typowy jak tysiące innych pokojów młodzieńców. Nie biedny, nie bogaty. Okno wychodziło na łąkę, a dalej las. Wisiały w nim ciemne zasłony. ÂŁóżko pościelone było grubą kołdrą pełną pierzu. Pod oknem stało zaś biurko. Były w nim też szuflady, jedna zamykana na klucz. Sam blat biurka był bardzo czysty, nie walały się po nim papiery. Stało tylko pióro i kałamarz. Ten porządek wydał się rycerzom dziwny.
Przy drzwiach wejściowych stała szafa. Mieściły się tam zwykłe codzienne odzienia Martina. Nie było ich wiele. Większość była w Bractwie. Szafa była dość spora, było tam wiele szuflad i szafek. Przy samych drzwiach stały zabłocone kalosze, a na krzesło był rzucony wyjściowy płaszcz z kapturem.


Eve i Gorn
-Wiesz co? Lepiej się nie rozdzielajmy. Nie mamy pewności, że Xytarisa tu nie ma. Wciąż może tu gdzieś czyhać, nie wiem... uśpiony, albo w letargu. Co jeśli się zbudzi? Wtedy w pojedynkę nawet ja nie mam szans. Przejdźmy się razem, przecież nigdzie nam się nie spieszy, a naprawdę trudno zgadnąć, co czeka w tych korytarzach...-mówiła przejęta Eve. Naprawdę nie chciała stracić żadnego z członków załogi już na samym początku, przez głupie niedopatrzenie. -Chodźmy w lewo, może ten korytarz prowadzi bardziej wgłąb Aerilonu, do ważniejszych komnat. Zawsze możemy się po prostu wrócić- zdecydowała.
To przejście było w dość dobrym stanie, nie licząc wielkich zacieków na ścinach. Były tu jeszcze ślady po świecznikach i jakichś obrazach. Wskazywały na to jaśniejsze prostokątne ślady. Po prawej stronie korytarza dostrzegli zbutwiałe wrota, które wypadły z zawiasów. -Hm... Trzeba sprawdzić to miejsce. Duże drzwi może kryły za sobą dużą salę- myślała na głos Antarii. By nie musieć samej siłować się z upartymi drzwiami, Eve po krótkiej koncentracji i zgromadzeniu siły, wypowiedziała inkantację -Izeshar! i jasna kula czystej energii uderzyła we wrota, niszcząc je i paląc.
Magiczna kula światła wytwarzana przez Eve rozproszyła mrok panujący w sali zapewne od dziesiątek, jeśli nie setek lat. Było to pomieszczenie rzeczywiście duże, z dużym stołem z egzotycznego drewna. Przy nim stało około czterdziestu krzeseł. Na końcu sali znajdował się kominek, a za nim dziwne ornamenty, jakby wyryte w ścianie. Były to motywy roślinne, płaskorzeźby walczących postaci.

Offline Marduk Draven

  • Marszałek Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4828
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #117 dnia: 08 Październik 2016, 13:07:17 »
Obrzuciwszy spojrzeniem cały pokój, rycerz wszedł w głąb. Przyjrzał się oknu i widokowi, jakiż to ono daje. ÂŁadny był, musiał to przyznać. Przyglądnął się biurku i łóżku. Zaprawdę dziwny porządek, jakby ktoś tu sprzątnął. Podszedł po chwili do biurka, dokładniej do szuflady zamkniętej na klucz. Przyklęknął.
-Ma pan klucz do tej szuflady? - zapytał starca.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #118 dnia: 08 Październik 2016, 17:10:36 »
Krasnolud natomiast nie rozczulał się nad widokiem, bo dla niego widok góry był piękniejszym od wszystkich innych, no czasem naga kobieta przebijała to wszystko! Jednakże myślał, że będzie tu tak czysto, jakby mieszkaniec pokoju chciał uchodzić na pedanta, a może chciał coś ukryć przed oczami staruszka? W każdym bądź razie brodacz poszedł do szafy, która również miała jakieś szuflady, ale nie na zamek czy też kluczyk właściwie nie spodziewał się tam znaleźć nic poza bielizną.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #119 dnia: 08 Październik 2016, 22:39:42 »
Kiellon i Marduke

- Nie mam klucza. Nie zaglądałem tu. Pewnie trzymał tam swoje prywatne rzeczy. Nic mi do tego... Może jakieś dokumenty z bractwa, które nie powinny wpaść w niepowołane ręce?...- zastanowił się. - Nawet nie wiedziałem, że coś zamykał tam... Chował... przede mną?- zasmucił się nie mogąc uwierzyć w to, że syn miał przed nim sekrety. - Ale... ja przecież szanowałem jego prywatność... Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, by grzebać w jego szufladach. Nie miałem z resztą powodów do tego- wyznawał jakby urażony "sekretami" syna, które mogły wyjść na jaw po jego tragicznej śmierci.
Kiellon znalazł zaś... bieliznę! Elementy jakiejś słabej zbroi, bawełniane spodnie, kilka koszul. Ale między tymi rzeczami dostrzegł damską niebieską apaszkę.
Szuflada biurka zaś nawet nie drgnęła. Była zakluczona. Ale zamek nie wydawał się jakiś nadzwyczaj mocny.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wakacje pod palmami
« Odpowiedź #119 dnia: 08 Październik 2016, 22:39:42 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 
top