Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kontakty; do rąk własnych
Goris:
Znalazłeś pogniecionego skręta.
Gedran:
Gedran przeszukując zwłoki natrafił tylko na pogniecionego skręta, którego wziął i rzucił w stronę towarzysza, - Trzymaj.
Wstał i udał się w stronę, kolejnego zabitego bandyty, tym razem ze strzałą wbitą w klatkę piersiową. Znowu przykucnął na jedno kolano i zaczął przeszukiwać zwłoki. Tym razem miał zamiar dokładniej przeszukać bandytę niż poprzedniego. Zaczął przeszukiwać jego kieszenie na korpusie, a potem kieszenie w spodniach. Nie zamierzał też przeoczyć butów, więc je ściągnął i szukał także w nich.
Goris:
Dread tylko zdeptał zrzucony niedopałek i widząc, że uwijasz się przy trupach, wziął sobie za cel worki, które leżały pod ścianą. Ty z kolei natrafiałeś w kieszeniach bandyty na jeszcze większą pustkę, niż u poprzednika. Do momentu, dopóki nie zdjąłeś jego buta. Wyczułeś, że coś jest w środku, lecz nic nie wypadło. Jakby było jakoś ukryte.
Gedran:
Wyczuwszy ze coś jest w środku, mężczyzna postanowił włożyć dłoń do buta, ale zanim to zrobił zerknął w stronę towarzysza, aby się zorientować co on wyczynia z workami pod ścianą.
Po chwili wziął się w końcu za przeszukiwanie buta. Włożył dłoń, a następnie grzebał, po rogach buta i kierował się wzdłuż czubka buta.
Goris:
Dread wysypywał z worków ziemniaki. Nie były one pierwszej jakości. Ty z kolei wyczułeś jakąś monetę pod podeszwą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej