Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Gdzie jest Nemo?
Zaidaan:
Dość zaskoczony i zdezorientowany Bękart popatrzył za siebie na Tadka, ale przecież on tylko nosi na rękach zagubione dzieci. Gestem ręki pokazał Tadeuszowi aby wszedł do środka, a zaraz za nim wlazł i Emerick. Czekał teraz aż odłoży chłopca na jakimś krześle czy czymś podobnym, a sam patrzył i czekał w sumie sam nie wiedząc na co, chyba na to co powie kobieta.
Goris:
Tadek tylko nieznacznie uniósł barki, gdy na niego spojrzałeś. Wszedł za tobą do domku i położył dziecko na łóżku.
- No co? Nagroda u sołtysa. Zartat zapłać wam.
Chłopiec zaczynał się budzić.
Zaidaan:
Chyba niezbyt była zadowolona z odnalezienia dziecko, jednak to nie jego już problem. Co miał zrobić to zrobił, a nagroda u sołtysa, tylko gdzie on jest? Trza było się zapytać. - A gdzie tego sołtysa znajdę? - Chciał już zabrać nagrodę i jeszcze rozprawić się z Tadkiem.
Goris:
- Mieszka naprzeciwko.
Chłopiec obudził się i zaczął pomału rozglądać się po swoim domu.
Zaidaan:
Gdy usłyszał, że sołtys mieszka naprzeciwko, w tym domu, w którym był już dwa razy, już miał zwyzywać całą tą wiochę, ale skończyło się jedynie na zaciśniętej dłoni. - Dziękuje. - Powiedział zirytowany i odwrócił się w stronę drzwi nie patrząc na tego małego chłoptasia, który już się wybudzał, spojrzał jedynie na Tadka. - Idziemy, żegnajcie. - Rzucił jeszcze na koniec i przeszedł te parę złośliwych metrów na drugą stronę i powstrzymał się od trzaskania pięścią w drzwi, a na zwykłym zapukaniu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej