Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kontakty; gdzie ten informator?
Torstein Lothbrok:
-Każdy statek ma ster i pokład...- odrzekł, ździebka poirytowany.-Może coś szczególnego? Jakieś znaki szczególne?- zabrzęczał mieszkiem by pobudzić jego szare komórki.
Goris:
- Na wiatry Nalasa, nie znam każdego statku w porcie wraz z załogą. Jedynie mówię, co tu usłyszałem. I patrząc po nastrojach to raczej nikt więcej panu nie powie.
Torstein Lothbrok:
Torstein podziękował, choć nie było za co. Począł się zastanawiać, co począć. Przychodziło mu do głowy: przeszukać wszystkie statki, popytać jeszcze, iść się nachlać. Po namyśle, który długo nie trwał, wybrał najrozsądniejszą opcję, którą o dziwo nie było wyjście na piwo. Zaczął szukać innego marynarza. Takiego który wyglądałby na bardziej rozgarniętego.
Goris:
Po drodze spotkałeś... Nie wiadomo czy to był marynarz. Przynajmniej nie wyglądał na takiego. A na pewno nie był rozgarnięty. Innej osoby tam nie było. Zarośnięty jegomość siedział na murku i uderzał rybą o kamień. Obok niego leżał zaostrzony kij robiący za prowizoryczny harpun.
Torstein Lothbrok:
Wiking podszedł do nierozgarniętego człeka siedzącego na murku. Niestety musiał mu przerwać maltretowanie pewnie już i tak martwej ryby. Obejrzał się na zaostrzony niby harpun, biorąc go pod uwagę, jako jego broń.
- Czołem - pozdrowił torturującego zwłoki ryby.- Znacie człeka mieniem Ryzz? Szukam go.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej