Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rozmowy nocą
Lithan le Ellander:
Nie rozumiem co masz na myśli przez: " postanowił pozahaczać je wszystkie a miał do tego predyspozycje. "
Kenshin:
// Zahaczam ostrzem wardyny wszystkie druty a przez predyspozycje miałem na myśli długość broni, swój wzrost itp.
Lithan le Ellander:
Kiedy pchnąłeś linki zahaczyły się za ostrze, pchnąłeś mocniej, wysunęły się ze swoich luk a mechanizm dokonał reszty. Kamienne drzwi delikatnie opuściły się w dół, ich górna krawędź zrównała się z podłogą.
Kenshin:
W ten magiczny sposób Kenshin odblokował sobie dalszą drogę był już o krok bliżej do powrotu na łono konkordatu, ale musiał iść dalej dla bezpieczeństwa schował wardynę i dobył łuku oraz mocniejszej strzały. Ork powoli szedł do przodu bacznie nasłuchując czy coś się do niego zbliża i gdy w końcu przekroczył opadłą ścianę zaczął badać wzrokiem pomieszczenie.
Lithan le Ellander:
Pomieszczenie do którego wszedłeś było sienią. Odchodziły z niego schody prowadzące w górę. W kącie sali podłoga była rozbita, w miejscu tym zaczynała się jama.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej