Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rozmowy nocą

<< < (12/26) > >>

Lithan le Ellander:
Nie rozumiem co masz na myśli przez: " postanowił pozahaczać je wszystkie a miał do tego predyspozycje. "

Kenshin:
// Zahaczam ostrzem wardyny wszystkie druty a przez predyspozycje miałem na myśli długość broni, swój wzrost itp.

Lithan le Ellander:
Kiedy pchnąłeś linki zahaczyły się za ostrze, pchnąłeś mocniej, wysunęły się ze swoich luk a mechanizm dokonał reszty. Kamienne drzwi delikatnie opuściły się w dół, ich górna krawędź zrównała się z podłogą.

Kenshin:
W ten magiczny sposób Kenshin odblokował sobie dalszą drogę był już o krok bliżej do powrotu na łono konkordatu, ale musiał iść dalej dla bezpieczeństwa schował wardynę i dobył łuku oraz mocniejszej strzały. Ork powoli szedł do przodu bacznie nasłuchując czy coś się do niego zbliża i gdy w końcu przekroczył opadłą ścianę zaczął badać wzrokiem pomieszczenie.

Lithan le Ellander:
Pomieszczenie do którego wszedłeś było sienią. Odchodziły z niego schody prowadzące w górę. W kącie sali podłoga była rozbita, w miejscu tym zaczynała się jama.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej