Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rozmowy nocą
Lithan le Ellander:
- To znaczy, że kiedyś nim nie byłeś?
Kenshin:
- Kiedyś byłem człowiekiem pod wypływem pewnej klątwy stałem się czarnym orkiem na znak swoich przewinień z przeszłości. Doprawdy stare dzieje, ale w tym ciele się również odnajduję. Powiedział prawdę wraz z wyjaśnieniami, które mogą być trochę naciągane dla kogoś kto nie znał jego zbyt dobrze.
Lithan le Ellander:
- Jesteś pewien, że to klątwa, a nie śmierć i wskrzeszenie? Nie można ot tak przemienić jednej rasy w inną. Chyba, że jest się przez chwilę martwym.
Kenshin:
- Być może była śmierć, ale nic z tego nie pamiętam poza twarzami tych, których zabijałem w imię wolności, ideałów. Powiedział co wiedział na ten temat choć Kenshin by pamiętał kto po położył do wiecznego snu, bo był niezrównanym szermierzem swego czasu, ale cóż on mógł poradzić błąkając się po Valfden. - Mogę zapytać czemu tu jesteśmy? Postanowił zmienić temat rozmowy na bardziej ziemski a niżeli śmierć i wskrzeszenia, o których dużo dowiedział się w Mrocznym Pakcie.
Lithan le Ellander:
- A czemu miałoby nas tutaj nie być - rzekł, nie zapytał. Zbliżyliście się do płaskiego kamienia. Gdyby dostawić mu nogi, mógłby być wielkim stołem. Pokrywała go cienka warstwa śniegu.
Elf obszedł kamień, a gdy znalazł się po drugiej stronie powiedział
- Znasz tajniki koncentracji. Usiądź - wskazał środek kamienia - i skup się.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej