Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rasher swe dziatki pozna - Emerick
TheMo:
- Najciemniej pod latarnią.
Doszliście w końcu do murowanej części miasta. Ogrodnik skręcił w jedną z bocznych uliczek i stanął w miejscu.
- Jesteśmy prawie na miejscu. Weź mi pomóż tu trochę odśnieżyć.
Zaczął nogą odgarniać śnieg spod siebie.
Zaidaan:
Bez słowa zaczął przegarniać śnieg obok ogrodnika gdzieś na bok.
TheMo:
Waszym oczom ukazał się właz do kanałów miejskich. Ogrodnik podniósł go ukazując zejście na dół.
- Zapraszam. Zanim ktoś przyuważy.
Zaidaan:
Wszedł do środka, rozejrzał się po kanałach a potem w górę na ogrodnika krzywiąc się od smrodu. - Gheh, co za smród. - Mruknął pod nosem.
TheMo:
Ta cześć kanałów była całkiem spora. Bardziej przypominało to katakumby zalane ściekami niż typowy kanał. Staliście na suchej ścieżce, skąd można było iść dalej. Jednak po zamknięciu włazu nastała nieprzenikniona ciemność, niczym pomiędzy pośladkami maurena. Usłyszałeś jak ogrodnik przechodzi kilka kroków, potem trzask i nastała światłość. Twój towarzysz użył będącej na ścianie pochodni, którą odpalił za pomocą krzesiwa.
- Ano smród. W końcu to ostatni przystanek wszystkich ścieków przed opuszczeniem miasta.
I zaczął iść po ścieżce.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej