Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rasher swe dziatki pozna - Emerick

<< < (21/33) > >>

Zaidaan:
I tam przeczekał w ciepłym domku czas i gdy dochodziło do godziny wymiany Emerick wyszedł z domu i chodził w te i we wte obok kilku domów czekając na ludzi od wymiany.

TheMo:
I sobie siedziałeś w cieplutkim domku w którym zioła roztaczały aromat. W końcu, po czterech godzinach opuściłeś przytulny kącik by dotlenić się na świeżym powietrzu. Nieświadom tego, co się działo w sąsiedztwie. Dopóki nie zauważyłeś aż z jednego domku wyskakuje przez okno biedaczyna, której pisana była śmierć. Ledwo zdążył przez furtkę przeskoczyć, a już dostał bełta w klatkę piersiową i upadł na ziemię. Próbował się podnieść, ale przez roztrzaskane drzwi wyszedł ork, który ledwo żywego człowieka zaciągnął ponownie do chatki. A gdzieś tam obok, jeszcze niezauważony, stałeś ty.

Zaidaan:
// czy ktoś gdzieś jeszcze był? Czy ten człowiek był celem Emericka oraz czy ci orkowie są podobni do tych z tunelów?

Zaskoczony Emerick wyciągnął miecz i nóż w drugiej podszedł bliżej domu dalej w cieniu by dowiedzieć się co się dzieje.

TheMo:
Ork był niemal identyczny, jak ten z tunelów, czyli uzbrojony w dwa, wielkie topory. Człowiek, który uciekał miał włosy, więc raczej nie był twoim celem. Gdy podszedłeś bliżej domu ujrzałeś niewyraźnie sylwetki, jednak dalej trwała tam walka. Było to nawet słychać. Na oko, gdzieś z pięciu ludzi i jeden ork. W chaosie i mroku ciężko ci było dostrzec kto z kim się bił.

Zaidaan:
Emerick postanowił się nie wtrącać i czekać co się stanie, rozglądał się również ażeby ktoś go nie zaskoczył. Co tu się do licha stało Pomyślał.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej