Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Swiętokradztwo
Rikka Malkain:
Miejscem zamieszkania celu był jeden z domów w bogatszej części dzielnicy obywateli. Ulica, na której ów dom się znajdował nosiła nazwę "Miłosierdzie Zartata". Zapisany miałeś także numer posiadłości, a była to szesnastka. Cel natomiast nosił imię "Tristan Pell". Nie wiedziałeś nic więcej, jednak nikt nie określił czasu w jakim miałeś wykonać zlecenie.
Mohamed Khaled:
To prawda, że nikt nie oszacował przypuszczalnego czasu na wykonanie. Mógł więc w spokoju zagłębić się w miasto i wyszukać wszelakie informacje na temat celu. Zwyczaje, zachowanie, potencjalne uległości... A także miejsce, gdzie najczęściej można go spotkać. Wszak, nie musiał go przecież mordować we własnym domu!
Tylko gdzie by tu zacząć... Tego Kruk nie wiedział. Musiał zakręcić się po mieście i poszukać potencjalnych informatorów.
//Przepraszam za taki czas. Byłem w robocie, cza było zarobić pieniążki na kilka rzeczy... Całe dwa tygodnie :/
Rikka Malkain:
Jeśli chodzi o informatorów to na pewno przychodziło ci do głowy przynajmniej kilku. Musiałeś jednak pamiętać o tym, że panowała w tej chwili zimna hemisowa noc i wszystkie ulice były opustoszałe. Ludzie żyjący w stolicy w większości przypadków spali otuleni puchowymi kołdrami, lub starymi kocami. Zależnie od swojego stanu majątkowego.
//Nie ma problemu.
Mohamed Khaled:
Szara Strefa...
W Efehidon stacjonowało kilku Kruków, którzy byli bliżej Szarej Strefy niż Mohamed. Pierwsza osoba, o której pomyślał, to Arivel. To właśnie ona zajmowała się sprawdzaniem nowych rekrutów. Sam przecież, gdy dołączał do Krwawych Kruków, musiał wykonać u niej test. Wiedział, że może mu pomóc. Musiał tylko wybrać się na Stare Miasto.
Poprawił płaszcz, kaptur i wyposażenie na plecach, kierując się powoli do miejsca pobytu Arivel.
Rikka Malkain:
Arivel odnalazła cię sama krótko po tym jak wszedłeś na "jej teren".
-Dawno cię nie widziałam złotko. Szukasz mnie może?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej