Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Prosta, urzędnicza formalność

<< < (5/13) > >>

Egbert:
Nie widząc innej opcji, Egbert wyprostował się i udał we wskazanym kierunku. Sam fakt, że ktoś wskazał mu tutaj drogę do czegokolwiek był już mocno zaskakujący. Szybkim marszem pokonał korytarz i schody na górę. Najpierw jedne, a później drugie. Po kilku chwilach błądzenia dotarł wreszcie na wspomniane piętro trzecie i zaczął rozglądać się za planem budynku. Musiał być gdzieś tutaj.

TheMo:
Trochę połaziłeś i znalazłeś plan.Był on na końcu korytarza, tam gdzie wskazała urzędniczka. Niestety poszczególne okienka był podpisane tylko numerami. Za to funkcyjne pomieszczenia jak archiwum, palarnia czy portiernia były oznaczone normalnie. Na przykład portiernia znajdowała się na pierwszym piętrze, korytarz na prawo, czwarte drzwi z numerem 138.

Egbert:
Pierwsze piętro. Przecież dopiero co przechodził obok! Egbert zmarszczył gniewnie czoło denerwując się, że traci tu już tyle czasu. Nie mitrężąc dalej prędko zawrócił i zszedł z powrotem na dół. Ciężkie kroki znów głucho zadudniły na posadzce. Zamiast schodzić na parter, mężczyzna skręcił ze schodów na piętrze i ruszył korytarzem. Niedługo później odbił na prawo i odszukał pomieszczenie oznaczone numerem 138. Rudobrody zapukał. Wielka pięść uniosła się i dwukrotnie uderzyła w drzwi. Wydawało się przy tym, że zaraz wylecą z futryny.

TheMo:
- Proszę!
Udało ci się usłyszeć po chwili męski głos.

Egbert:
Egbert nacisnął klamkę i otworzył drzwi.
-Którędy do działu żeglugi i gospodarki morskiej?
Zapytał bez niepotrzebnych uprzejmości.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej