Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Próba Siły #16 - Elrendar
Evening Antarii:
Nic przy nich nie było.
//Pozbawiłeś go ciuchów?! xd
Elrendar:
//: Majty zostawiłem. Taka kara, poniżenie i w ogóle. Ale to początek :D
Wybudzenie się prawie nagiego bandyty miało zwiastować początek i być może kawałek drogi odkupienia. Wątpliwe jednak by był z niej równie zadowolony jak ja. Mimo to zamierzałem obstawać przy swoim. Choć kto wie...
Evening Antarii:
//O lol, to chore xd
No i leżeli tak dalej, żaden z nich się nie wybudził. Ten goły też. Ten z raną chyba na dobre się już zdążył wykrwawić...
Elrendar:
//: Ale jakie wykrwawienie? :/ Skręciłem mu kark, pisałem. A kto umarł, ten nie żyje...
Ech jak krew z nosa. Postanowiłem jednak nie czekać z karą. Drugiemu bandycie również skręciłem kark. Postanowiłem przejrzeć ich obozowisko(?). Może mieli coś co mógłbym zwrócić dziewczynce albo chociaż łopata czy inne narzędzie które by mi pozwoliło pochować biednego młynarza.
Evening Antarii:
//Pogubiłam się hahah
Mieli tam tylko torby z jakimś jedzeniem, noże, linę, kompas i piętnaście grzywien.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej