Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rasher swe dziatki pozna - Jorus
Jorus:
// A co nie tak?
Czas mijał,Ork przebieral nogami,czując po mału zmeczenie.
TheMo:
//Po znakach interpunkcyjnych dajemy spację
Zmęczenie nieco dawało się we znaki maszerującemu orkowi. Wycia wilków ustały.
Jorus:
Trza by odpocząć, toż nie ma co walczyć w zmęczeniu
Jak pomyślał tak też zrobił, zwolnił i zaczął rozglądać się za dobrym miejscem na chwilę odpoczynku. Po krótkim poszukiwaniu odnalazł w miarę dobre miejsce w zaroslach obok traktu, dzięki czemu miał widok na drogę oraz to co dzieje się w pobliżu. Siedząc sobie słuchał ptactwa i dźwięków fauny i flory. Po wszystkich zabiegach nabijania fajki puszczał niewielki dymek z gęby popijając podły trunek z bukłaka.
TheMo:
Wydawało ci się, że razem z tobą odpoczywa cały las. Wiatr ustał, więc korony drzew były spokojnie. Nie było ani śladu po zwierzęcym pościgu, jaki minąłeś. Co jakiś czas cisza była przerywana świergotem ptaków.
Jorus:
Po wypoczynku, wypaleniu fajki, ruszył dalej w wyznaczonym kierunku, ręka oparta o topór, palce stukały o drewnianą część broni.
Ptaki wesoło świergotały, lekki wiatr otulał twarz Jorusa maszerującego by pomóc zejść paru oprychom z tego świata.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej