Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rasher swe dziatki pozna - Jorus
TheMo:
Była to dość spora rana kłuta, jakby coś masywnego się wbiło w bok wilka. Krew tylko na futrze była zaschnięta. W środku nie tworzył się jeszcze żaden zakrzep, a wnętrzności jeszcze nie zaczynały śmierdzieć padliną. Przebite były żebra i płuca, o czym świadczyła jasna barwa krwi i wystające kawałki kości. Oprócz tego krew jeszcze była na pysku zwierzęcia. Innych ran tam nie było.
Jorus:
Ork rozjerzał się za bełtem od kuszy,śladami pozostawionymi po istotach rozumnych.
Spokojnie do karczmy nie dojdziesz bo zawsze się coś trafi.
TheMo:
Bełtu od kuszy nigdzie nie było. Jedyne co to ślady łap jakiś drapieżników oraz parzystokopytnych. Raczej nie można ich uznać za istoty rozumne.
Jorus:
Ahh głupim,przecież dziki się ganiały z wilkami,czas jedynie mi zabrało to truchło parchate. Ale i tak topór trza pod ręką mieć.
Po szybkiej refleksji,ruszył w dalszą podróż traktem,mając topór w gotowości.
TheMo:
//Interpunkcja kolego
I szedłeś dalej, lecz czasami słyszałeś wycia wilków gdzieś za plecami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej