Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rasher swe dziatki pozna - Jorus

<< < (4/20) > >>

TheMo:
Była to dość spora rana kłuta, jakby coś masywnego się wbiło w bok wilka. Krew tylko na futrze była zaschnięta. W środku nie tworzył się jeszcze żaden zakrzep, a wnętrzności jeszcze nie zaczynały śmierdzieć padliną. Przebite były żebra i płuca, o czym świadczyła jasna barwa krwi i wystające kawałki kości. Oprócz tego krew jeszcze była na pysku zwierzęcia. Innych ran tam nie było.

Jorus:
Ork rozjerzał się za bełtem od kuszy,śladami pozostawionymi po istotach rozumnych.

Spokojnie do karczmy nie dojdziesz bo zawsze się coś trafi.

TheMo:
Bełtu od kuszy nigdzie nie było. Jedyne co to ślady łap jakiś drapieżników oraz parzystokopytnych. Raczej nie można ich uznać za istoty rozumne.

Jorus:
Ahh głupim,przecież dziki się ganiały z wilkami,czas jedynie mi zabrało to truchło parchate. Ale i tak topór trza pod ręką mieć.
 Po szybkiej refleksji,ruszył w dalszą podróż traktem,mając topór w gotowości.

TheMo:
//Interpunkcja kolego

I szedłeś dalej, lecz czasami słyszałeś wycia wilków gdzieś za plecami.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej