Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zaginiony brat
Torstein Lothbrok:
-Zbyt ciemno i późno, aby jechać do Efehidonu. Pojedziemy z rana.- powiedział gdy dojechali pod Tihios. Pociagnął za wodze, klacz zaś zwolniła. Teraz szła eleganckim marszem.-Prześpimy się w karczmie, czy wolisz wrócić do swojego domu?- zapytał pewnie trzymając wodze klaczy.
Teodorius ze Złotej Hordy:
- Nie, wole w karczmie. Po tym co się stało nie chce tam wracać. - powiedział wpatrując się w puste już uliczki. Jedynymi osobami spacerującymi po ulicach byliście tylko wy jak i gwardziści. Teo poczuł się jakoś nie swojo na widok tak wzmorzonych patroli.
Torstein Lothbrok:
-Dobra.- odparł i zamilkł, zajechali do miejskiej stajni. Zszedł z grzbietu klacz. Podszedł do stajennego.
-Dobry, zajmie się nią pan na jedną noc? Wynajęta, więc proszę uważać.
DarkModders:
Teo też z niej zszedł zaraz po tobie. Zauważyłeś w stajni sporo koni. Stajenny w tym czasie czesał jednego z nich. Słysząć cię oderwał się na chwilę od swojej roboty.
- Oczywiście. - powiedział podchodząc do klaczy. Zaczął ją głaskać.
- Może pan być o nią jak najbardziej spokojny. U nas będzie bezpieczna.
Torstein Lothbrok:
Wyciągnął z mieszka dwie grzywny i podrzucił je, po czym w geście wdzięczności dał je stajennemu. Następnie skinął na jaszczura i wyszedł, kierując się do karczmy.
24g-2g=22g
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej