Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zaginiony brat
DarkModders:
Po dłuższej chwili w lesie zapanowały ciemności. W takim stanie raczej nie uda się nic znaleźć. Nie pozostało nic innego jak powrót lub wykonanie prymitywnej pochodni. Miałeś dwa wyjścia.
Torstein Lothbrok:
Nie chciał wracać. Zszedł z konia. Zaczął szukać gałęzi, dosyć dużej. Jako ze był w lesie, długo mu to nie zajęło. Pokruszył suchych gałęzi i trawy. Z kieszeni wyciągnął jakowąś szmatę, chustkę czy coś. Zawinął gałęzie i trawę w ową chustę, obwiązując ją wokół gałęzi. Wziął dwa kamienie i zaczął energicznie uderzać nimi o siebie, w nadziei, że rozpalą one iskrę która zapali prowizoryczną pochodnię
DarkModders:
Nie było to prostym zadaniem by wykrzesać kilka iskier które rozpalą gałąź. Długo walczyłeś z kamieniami. Wreszcie po chwili jedna z iskier upadła na szmatkę z której zaczął wydobywać się dym. Musiałeś rozdmuchać pochodnie, w innym wypadku zgaśnie.
Torstein Lothbrok:
Ucieszył się dymem, ale teraz nadeszła pora aby się nim zająć. Zaczął ostrożnie dmuchać w pochodnie, by dać gorącu siłę rozpalenia się, przeiosteczenia w majestatyczny, ciepły, miły płomień. Ogień który miał go wspomóc.
DarkModders:
Po dłuższej chwili, kiedy już traciłeś nadzieje, pochodnia zapłoneła żywym ogniem. ÂŚwiatło już miałeś.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej