Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Tajemnicza tajemniczość
Nawaar:
Wszystko powoli układało się w jedną całość i można było wyciągnąć wnioski a było tego dużo, ale miał kolejną poszlakę, by móc odnaleźć elfa. Mapka musiała coś wskazywać zwłaszcza, że o nią zaciekle walczył. Krasnolud czuł nieodpartą chęć zobaczenia jej, lecz wiedział, że mauren od tak mu prawdopodobnie nie pokaże.
- Rozumiem, nie wiesz gdzie poszedł, ale mapę masz możesz mi ją pokazać, bo szukam tego elfa już cały dzień i jak zawsze na coś wpadnę to muszę się udać w inne miejsce a jego szuka stęskniona żonka, a ja głupi się zgodziłem go odszukać. Pożalił się trochę maurenowi, którego pewnie to nic nie będzie obchodzić ale ulżyło Kiellonowi po wyżaleniu się i zrzuceniu część smutków.
Silion aep Mor:
- Nie no, wiesz... Wydaje się że jest ona dość cenna mimo tego że za cholerę z niej nic nie rozumię, jakaś dziwna jest. - skrzywił się.
- Możemy o nią zagrać w kości. Kościanego pokera dokładnie. Co Ty na to? - rzekł kładąc kubek z kośćmi na środku stołu.
//Jakby co:
--- Cytat: U Tomiego ---Gry i zabawy:
Kości:
W tawernie zawsze jest możliwość gry w kości między graczami lub między graczem a NPC. Kwota zakładu jest dowolna, gracz stawia powiedzmy 40grz. w razie wygranej dostaje zawsze +50% z tego co postawił czyli w tym wypadku 60grz. Wygrywa ten kto wyrzuci więcej oczek. Rzut odbywa się kością z 6 oczkami, 1d6. W przypadku gry z NPC lub graczem należy powiadomić Podskarbiego (Wysyłając mu PW)
Kościany poker:
Zasady gry są niemal identyczne jak w przypadku gry w kości, różnica polega na tym że rzucamy kością 5d6. Gra dla jednego lub więcej graczy.
--- Koniec cytatu ---
Nawaar:
Krasnolud jakoś miał pecha do gier losowych, ale mapa była cenną wskazówką dla niego, którąś już z kolei. Dlatego podjął wyzywanie pomimo niechęci i znów sięgnął do mieszka, który z każdą wizytą stawał się coraz mniejszy. - Niech będzie stawiam 10 grzywien na początek, potem się zobaczy.
Oznajmił wykładając dziesięć grzywien na stół następnie chwycił kości modląc się do bogów pierwszy raz o sprzyjanie mu w tej wyjątkowej chwili. Bogowie nigdy was wcześniej o nic nie prosiłem, ale ukażcie się łaską na brodaczem i dajcie mi wygrać w pierwszej turze! Kiellon nigdy nie umiał się modlić, więc to było takie zwykłe błaganie o litość i akt miłosierdzia. Brodacz cały czas trzymał kości w twardym uścisku próbując przekonać bogów, ale w końcu je wypuścił, aby sprawdzić wynik w tym momencie kilka kropel potu spadała na ziemię, bo denerwował się jak diabli.
Rolled 5d6 : 3, 4, 4, 1, 3, total 15
2877g - 10g = 2867g
Silion aep Mor:
Mauren również rzucił kośćmi bez najmniejszych emocji na twarzy.
Rolled 5d6 : 2, 6, 1, 5, 3, total 17
Nawaar:
Kiellon zaklął pod nosem po krasnoludzku widząc wynik właśnie przegrał dziesięć cennych grzywien a bogowie najwyraźniej mięli go gdzieś, ale nie poddał się i spróbował jeszcze raz. - To, co jeszcze raz? Zapytał wykładając kolejne dziesięć grzywien a następnie ponownie rzucił kośćmi najwyżej będzie musiał posiedzieć w tartaku i zarobić ponownie nie mówiąc już o długu u orka okrągłe trzy tysiące grzywien do oddania normalnie skarb. Kiellon zamknął oczy nie patrząc na wynik, może tym razem mu się uda!
Rolled 5d6 : 4, 5, 3, 4, 2, total 18
2867g - 10g = 2857g
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej