Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Gdy krwawy księżyc wschodzi

<< < (20/66) > >>

Marduk Draven:
Podejrzewał iż Eli ma chorobę morską i ukrywa to. Nie miał żadnego zamiaru skłaniać jej do wyznania tego. Chwilę też myślał nad tym co mogą tam spotkać. Czy uda im się ich uratować. Miał oczywiście taką nadzieję, ale był gotowy pomścić martwych.
-Nie wiem, Eli.- odparł. -Mam taką nadzieję. Ale jeśli trzeba, pomścimy ich. Czuje się trochę niepotrzebnie na tym statku...- dodał.

Kazmir MacBrewmann:
- Skrzynkę czego? Spytał krasnolud usłyszawszy słowo "alkohol".

Nawaar:
Krasnolud widząc nalany kubeczek ośmielił znów go wypić, ale tym razem delektował się każdym łyczkiem, bo wyczuwał teraz bogaty smak i nawet produkty, które były użyte a nawet gdzie alkohol leżał a była to dębowa beczka i o dziwo nie waliło drożdżami czyli w pełni naturalny wyrób takie trunki się ceni w tych czasach! Na wieść o skrzynce takiego alkoholu uśmiechnął się szeroko. - Na pewno wpadnę i spodziewaj się, że będę stałym bywalcem u Ciebie w gościnie. Zarechotał radosny, że będzie mógł za darmo wypić i lepiej poznać jaszczura, o ile oboje przeżyją spotkanie z demonami. Wtedy też podszedł inny krasnolud, którego nie kojarzył, ale postanowił się przedstawić nie wiedzieć czemu. - Kiellon aep Kharim mości krasnoludzie, tak się zwiem a Ty? podniósł kubek ku górze i dopił cały kubeczek zostawiając parę kropel na dnie i kilka na swej brodzie, którą wytarł poprawiając swój wizerunek.

Mohamed Khaled:
- Szeklanie... Mam rozumieć, że po wprowadzce do.Ciebie stanę się alkoholikiem? - zasmial się krótko.
Zaciągnął się mocno w pluca i oproznil szybko kubek. Spojrzał na towarzyszy i zasmial się krótko

DarkModders:
- Całą skrzynkę księżycówki, Kaziu. - powiedział do znajomego krasnoluda. Papierosa zdąrzył wypalić to też teraz golnął sobie kolejny raz. Bimberek przyjemnie rozchodził się po gardle powodując jego rozgrzanie. Dało się także wyczuć nutkę miodu. Stary Rodrigo potrafił warzyć niezłe trunki. Po wypiciu postawił kubek na burcie po czym ponownie go napełnił.
- No Kaziu, do dna. - powiedział podając mu kubek pełen bimbru. Po tej czynności dodał. - Mam jeszcze beczkę starej, jaszczurzej okowity także jest co degustować.
Po tych słowach odpowiedział Mohamedowi.
- Oczywiście! - powiedział śmiejąc się.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej