Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Gdy krwawy księżyc wschodzi
Marduk Draven:
W krótkim momencie, gdy o dziwo nikt go nie atakował, ujrzał kilkadziesiąt metrów od siebie Elizabeth, biegnącą między trupami. Ujrzał też jak powala demona uderzeniem kiścienia, oraz patroszy jak świąteczną rybkę. Był pod wrażeniem. Teraz i ona będzie miała o czym opowiadać. No nieźle.- skwitował w myślach. Nastąpił koniec przerwy.
Jeden z demonów natarł dziko. Marduke uznał, że przyjmie formę defensywną, na chwilę, by przeciwnik się zmęczył, dzięki czemu łatwiej byłoby go pokonać. To był błąd. Ogrzy demon ciął zamaszyście po lewym skosie - to uderzenie Marduke zablokował bez większego problemu, następnie nastąpiło miażdżace uderzenie od prawej, przez które stracił równowagę, demon wykorzystał to i uderzył znów od lewej, wybijając rycerzowi tarczę, która upadła kilka metrów dalej. Następnie walnął go puklerzem w brzuch - Marduke zgiął się z bólu by dostać kop w twarz, który go powalił. Puścił miecz. Demon zamachnął się, wtedy zaś rycerz zagrał bardzo nie czysto, to jest splunął demonowi w twarz. Tuż po tym dobył sztyletu i wbił go w stopę demona. Bestia zaryczała, zaś rycerz wykorzystał moment konsternacji. Chwycił za miecz i ciął przez tętnice szyjne. Krew obryzgała jego pancerz, miecz i troszkę jego twarzy. Na szczęście demona, włosy zostały nietknięte. Wojownik Zartata podniósł się, chciał wydobyć sztylet.
Wtem natarł drugi przeciwnik, Był blisko, jakieś 4 metry. Marduke dosyć zdesperowany cisnął mieczem w przeciwnika. Trafił w dziesiątkę, no prawie, raczej w dziewiątkę - blisko serca. Dobył młota i skatował twarz demona trzema ciosami na zmianę od prawej i lewej. Szybko schował młot, wyciągnął z trupa miecz, schował sztylet i dorwał się do tarczy, wrócił na pozycję którą chwilę temu stracił.
6068x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
Gorn Valfranden:
Gorn podniósł tarczę i postanowił się nieco zbliżyć do swoich kompanów, Marduke, Kiellona i Szeklana których widział najlepiej . Oni byli w dość bliskiej od siebie odległości natomiast Paladyn znajdował się dalej. Szybko biegł w ich stronę uważając na przeciwników. Akurat kiedy był prawie na miejscu to drogę mu zastąpił demon. kolejny do ubicia pomyślał sobie wojownik i przystąpił do walki z nim. Blokował i szybko odcinał się atakującemu demonowi. Tym razem postanowił wykorzystać pewien fortel w końcówce pojedynku. Na razie starał się zranić przeciwnika. Po chwili udało mu się go zranić w ramię ręki trzymającej miecz, ledwo uniknął ataku i odskoczył lekko od przeciwnika. Trzymał pewnie topór i tarczę. po raz kolejny wymienił broń chowając topór i dobywając do prawej ręki miecz. Ruszył sprintem w stronę przeciwnika. Ten zasłonił się puklerzem czekając na okazje do ataku. Kiedy był już w zasięgu demona zrobił coś czego demon się nie spodziewał. Mianowicie rzucił w stronę ogrzego demona swoją tarczę. Ten zdziwony i jak było widać niezbyt inteligentny nie połapał się o co chodzi paladynowi i odruchowo złapał ją obiema rękoma wypuszczając swoje uzbrojenie. Wojownik szybko ciął go w twarz między oczy pięknie pozbawiając oponenta życia. Zabrał swoją tarczę z szyderczym uśmiechem i ruszył w stronę towarzyszy. Dotarł do nich i stanął w równej odległości do każdego z 4 towarzyszy nie stając jednocześnie na polu strzału Kiellona. Wbił tarczę w ziemię i po raz kolejny wypowiedział inkantację - Izeshar. wystrzelił pocisk w stronę demona który zmierzał w stronę Marduke. Tenże natychmiast padł trupem. Liczba demonów stawała się coraz mniejsza choć dalej miały one przewagę liczebną
6066x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
DarkModders:
Coś naszło nagle jaszczura po tej walce. Pierwsze co zrobił to schował szablę a dobył swój czarny jak smoła negocjator. Drugie, to chciał zabawić się w chirurga.
- Chodź ty stara kurwo! - krzyknął do najbliższego demona. Ten ze wściekłości zawył po czym rzucił się na jaszczura. Wreszcie doszło do starcia. Demon, w swej furii, natarczywie atakował jaszczura. Ten skrzętnie wykonywał uniki. Wystarczył jeden błąd demona. Kiedy ten podniósł do góry dłoń wraz z toporem jaszczur wykorzystał okazję, i mocnym uderzeniem od dołu odrąbał demonowi połowę ręki. Przedramię, wraz z toporem, upadły na ziemię. Demon nie wytrzymał tego. Z bólu upadł na kolana a jaszczur mocnym cięciem odrąbał demonowi głowę. Ta przeleciała dobre 2 metry po czym upadła na ziemię. Topór jednak przydał się do czegoś.
6065x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
Nawaar:
Kiellon zapragnął zbliżyć się do swoich przeciwników w tym celu nabity muszkiet schował a dobył dwóch pukawek, czyli pistoletów i ruszył w bój stojąc obok Szeklana i reszty towarzystwa. - Mam nadzieję, że się nudzicie? Ni to zapytał, ni to stwierdził, jednakże zbliżył się do niego wielgachny demon. - Chodź pokaże, ci naszą technikę bydlaku! Powiedziawszy to demon ruszył na niego z impetem, jakby rozumiał wspólną mowę, cóż może tak właśnie było. Demon zaatakował swym toporzyskiem z lewej do prawej starając się ściąć głowę brodaczowi, a krasnolud uniknął ataku klękając na kolana i podnieciwszy swoje pistolety wystrzelił raz w kroczę demona. Obrywając od "Miłosierdzia" w jajka. Demonia krew polała się gęsto z krocza bestii. Ten wtedy, jakby zaklął po swojemu i zaczął warczeć, lecz nie ustępował i ponownie zamachnął się toporem tym razem z góry na dół, lecz dzielny krasnolud się przeturlał i wypalił ponownie trafiając go łeb z "Odkupienia". Bestia otchłani zakręciła się lekko i padła koło krasnoluda oddając ostatni swój dech, kiedy to w czaszce demona zawitała srebra kula dewastując całe wnętrze, ale to było na tyle walki z bliskiego dystansu, bo następnie wstał i zaczął ładować pistolety chowając się w ustronne miejsce.
Pozostaje 26 srebrnych naboi
6064x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
Marduk Draven:
Dołączył się także krasnolud Kiellon. Lord pistoletów i muszkietów. Im więcej ludzi, tym większa impreza.
Odbił tarczą cios topora od boku, ciął demona po prawym skosie i po lewym skosie po klatce piersiowej. Zaryczał, acz skubany dalej nacierał. Od góry, puszczając przy tym puklerz by móc chwycić topór oburącz. Wojownik uskoczył na bok od ciosu i ciął potwora po przed ramieniu, od boku, tym samym odcinając ją. Bestia chwyciła topór w lewą rękę i zamachnęła się od boku, wtedy to rycerz uchylił się kucając, po czym podniósł się i ciął demona przez klatkę piersiową w szybkim piruecie. Ten jeszcze miał chęci, to też dostał mieczem od lewej po kolanach. Upadł na nie, wtedy to został prawie gładko zdekapitowany, jakoś po trzecim ciosie od prawej.
-Nudą tu powiewa, a co?- rzucił z sarkazmem Marduke szykując się na kolejnego przeciwnika.
6063x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej