Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Gdy krwawy księżyc wschodzi

<< < (6/66) > >>

Mohamed Khaled:
Postanowił podejśc do krasnoluda, którego dojrzał w oddali. Był nowy, o czym Kruk wiedział doskonale. Zdążył poznać już wiele osób, a jego nie kojarzył. Co oznacza, że niedawno przybył na wyspę.
- Ty! Nie boisz się płynąć na tą wyprawę? Toć to będzie krwawa rzeź... - zagaił.

Bethrezen Hatton:
- 1200 mówisz?- paladyn podrapał się po głowie. - Co powiesz na 600 paladynów i 600 rycerzy?

[member=24422]Melkior Tacticus[/member]

Melkior Tacticus:
- Powiem... Niech ci Zartat w dzieciach wynagrodzi. ÂŁadujcie się, mój statek będzie okrętem flagowym.

Nawaar:
Do krasnoluda podszedł pewien mauren akurat jego kojarzył z Izby Lordów, więc również się odezwał. - Na, Ty to wielbłąd staje. Przywitał się po swojemu czyli grzecznie mówiąc stare porzekadło.- Widzę, że nie poznajesz kolegi z Izby, Kiellon aep Kharim. Przedstawił się jeszcze raz Mohamedowi. - Czy się boję powiadasz, tylko głupi się nie boi wizji śmierci, ale mam tutaj rynsztunek, który powinien pozwolić mi przeżyć - wskazał na pistolety i muszkiet dwie legendarne bronie kransoludów. - A, co się wydarzyło w twoim życiu, że również ryzykujesz mój brązowy przyjacielu? Krasnolud był nadzwyczaj miły i przyjacielski, tylko szkoda, że nie zabrał swojej flaszki, bo bez trunku będzie miał paskudny humor.

Mohamed Khaled:
Kiellon.. No tak, Izba...
- Co z tego, że masz rynsztunek? Masz doświadczenie w walce z demonami? Służyłem w Bractwie? - był oschły. Nie chciał tego, ale ostatnie wydarzenia troszkę go załamały. - Bronie piękne. Mam nadzieje, że masz w zapasie troche srebra i umiejętności posługiwania się tym. Wszak, na Zuesh nie będzie pierdolenia..
Popatrzył się na niego i uśmiechnął mimo wszystkiego. Sam nie wiedział dlaczego.
- Nie robię tego z pewnością z pobudek patriotycznych, mimo tego nie mam większej ochoty bronić potem Valfden przed atakiem hordy. Wolę już teraz, wraz z tymi doborowymi kompanami, ukrócić życie kilku pomiotom, niż potem, gdy mogę być już nie w stanie walczyć...
Pokiwał z rozwagą głową.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej