Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Gdy krwawy księżyc wschodzi
Melkior Tacticus:
Wygrał na morzu. Widział z mostka Pięści sytuację w porcie, natychmiast skierował okręty do portu by te wyładowały rezerwy które miał w razie abordażu. Cztery fregaty dało się ustawić tak by raziły wroga. Na pozycje obrońców przybyło nieliczne wsparcie.
6082x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
DarkModders:
Jaszczur wiedział co ma robić. Nie trzeba było mu tego pokazywać ani tłumaczyć. Gotował się od środka ze wściekłości widząc bezradność kunanów jak i całe to oblężenie. Rzucił się do boju na pierwszego lepszego demona. Ten widząc nagły atak ze strony jaszczura odskoczył w bok unikając cięcia a potem wyprowadził serie uderzeń. Jaszczur miał cholerne szczęście odwracając się w porę w stronę demona. Parował prawie każdy jego cios, a te które nie sparował po prostu unikał. Demon nie dawał mu szansy na oddanie jakiegokolwiek ruchu. Musiał działać. Przy kolejnym uderzeniu odskoczył w bok. Topór demona uderzył o wybrukowaną uliczkę. To był właśnie ten moment. Zamaszystym cięciem przeciął twarz demona. Ten stracił równowagę upuszczając topór. Po tym ostatnim pchnięciem prosto w serce zakończył jego nędzny żywot.
6081x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon
Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
Melkior Tacticus:
//Ten demon nadal żyje technicznie
DarkModders:
Demon upadł na ziemię. Widział jeszcze że żyję, więc długo z tym nie zwlekał. Topór, który upuścił, kopnął na odległość taką by nie miał go czym ugodzić. Po tej czynności podszedł do niego, uniósł szablę po wyżej głowy i z całej siły wbił ją w głowę demona masakrując w ten sposób jego mózg. Tego już raczej nie przeżył.
Evening Antarii:
Anielica usłyszała komendę o powrocie. Postanowiła skierować się do portu i tam szukać pozostałych "do wyeliminowania".
Szukała Szablozębego. Lądowała po kolei na kilku statkach, zderzając się i przepychając się z walczącymi. Teraz było trochę spokojniej. Niemniej jednak anielica mogła wyglądać nieco dziwnie. Pomimo wojennej zawieruchy ona lata od pokładu do pokładu i nie wiadomo czego szuka... Skąd jednak mogła wiedzieć gdzie jest Szablozębny?
Znalazła go na szembece. Sprawdziła kajutę, nie widziała go bowiem pośród walczących. Był w kajucie. Weszła do pomieszczenia, przygotowywała sztylet i zaklęcia paraliżujące...
[member=1]Isentor[/member]
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej