Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Gdy krwawy księżyc wschodzi

<< < (26/66) > >>

Elizabeth:
Kobieta podążyła za Mardukiem tanecznym krokiem, wijąc się po pokładzie jak modelka po wybiegu. Przechodząc koło innych rycerzy i paladynów, uśmiechając się zalotnie do tych bardziej przystojnych, co chwilę przyśpieszała kroku, aby nadążyć za Mardukiem. Po chwili dotarli do kambuzy, gdzie kobieta nie czuła się zbyt komfortowo, może dlatego, że duża ilość półek nie była przystosowana do użytku dla mniejszych osobników.

- Powiedziałabym, żebyś dawał wszystko co tam masz, ale chyba nie długo dopadnie mnie gorsza choroba niż kac. Zderzenie się ich dwóch w tym samym czasie mogłoby się dla mnie bardzo źle skończyć. Dlatego może wino? Albo miód? Sama nie wiem- rozmyślała, bawiąc się swoimi jedwabistymi włosami. 

Mohamed Khaled:
Otrząsnął się, zamroczenie minęło. Stał teraz oparty o burtę i znów spoglądał w dal, zastanawiając się, jak jeszcze jego życie spierdoli się w czasie jego pobytu na Valfden... Czy przyjdzie mu z sojusznikami walczyć na przeciw samego Meaneba?

Marduk Draven:
Posmakował miodu i splunął na podłogę. Paskudny był. Najpewniej sztuczny. Ale wiecie co było największą zbrodnią? Brak rumu i grogu! Spróbował wina. Wytrawne. Wziął je, postawił na stole, wyciągnął dwa kufelki i położył na stole. Polał czerwonego napitku i usiadł.
-Skoll!- rzekł i napił się.-Wiesz co. To jest statek, a nie ma na nim ni krzty rumu! Skandal!- zaśmiał się.

TheMo:
-Skoro wycofali się do Kenin to demony powinny je oblegać, albo próbować szturmować. Jeśli tak jest to proponuję zdesantować się od strony Funery i tam uderzyć na demony. Jak wszystko dobrze pójdzie to dojdzie do bitwy pod Kenin, gdzie demony będą miały z jednej strony nas a z drugiej obstawę Kenin. W najgorszym wypadku podzielą siły, ale wtedy będziemy walczyć z zaledwie połową ich armii. Co o tym sądzisz?

Elizabeth:
- Ciesz się, że w ogóle coś tu mają. - Wzięła łyka polanego wina. - A wino jeszcze nie jest najgorszego sortu. Dobre na tyle, aby akurat umilić nam rozmowę. - podparła ręką głowę i zaczęła patrzyć się wprost na Marduka. - Jesteś rycerzem, więc pewnie już uczestniczyłeś w jakieś heroicznej wyprawie. Opowiedz mi, proszę, bo lubię słuchać dobrych opowieści przy winie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej