Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Podróż do paszczy lwa

<< < (14/46) > >>

TheMo:
Themo zaczęło nudzić drażnienie się z tarczowniczką. Złapał za łańcuch łączący jej kajdany i uniósł jej ręce na wysokość klatki piersiowej.
-Widzę, że nie tylko tam na dole cię świerzbi. Zakładam, że gdyby nie te kajdany to zaczęłabyś rzucać swą magią we wszystkie strony.
Puścił kajdany, ponownie dając Ingrid swobodę ruchów. W pewnym stopniu.
-Takie pytanie, znikąd. Masz jakieś rodzeństwo?

Melkior Tacticus:
- Mam, dwanaścioro.

Torstein Lothbrok:
Torstein słysząc tą liczbę uśmiechnął się, mocno, szeroko, złowrogo. Tak by Ingrid to widziała.
-Być może niedługo...- podszedł i nachylił się lekko.-ZERO.- powiedział dokładnie, dźwięcznie każdą literę, przy czym wyszczerzył zęby i poklepał przypiętego do pasa Grabarza.

Melkior Tacticus:
- Być może, synu największego kurwiego syna jakiego zrodziło Aw Draddar.

TheMo:
A Themo tylko pokręcił głową.
-Dwanaścioro. A ty biedna córeczka na wygnaniu bez żadnych praw. Chciałaś się przypodobać tatusiowi najeżdżając na Valfden. Oj, zastanawiam się, czy lepiej nie będzie zawrócić i rzucić cię na dziedziniec.
Odszedł od niej kilka kroków, jednak nie odwracał się od niej.
-Chyba będzie trzeba też ci zatkać tą ładną buźkę, bo takie brzydkie słownictwo do niej nie pasuje.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej