Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Podróż do paszczy lwa

<< < (30/46) > >>

Melkior Tacticus:
- Zgadnij, czyja to wina? Spytał retorycznie, przewalając oczyma. Po 3 godzinach uprzątnięto pokład i okręt nadawał się do ostrożnego rejsu.

Torstein Lothbrok:
Wiking nie odpowiedział, a pracował. W końcu wszystko zostało posprzątane. Widząc linię brzegową zamyślił się.
-Ważne że pięść zadała swój pierwszy i nie ostatni cios. No i to że płyniemy.

Melkior Tacticus:
- Ledwo. To Aw Dradar, a raczej powinno. Wskazał dobrze już widoczny ląd, i to mimo zachodzącego słońca.
- Zabrać Dwalina do celi, nie chcę tej pokraki widzieć na oczy.

Kazmir MacBrewmann:
- Torstein, a te drakkary co tam płynom se o - wskazał ręką dwie jednostki w oddali- To som czyje?


//Dla Torsta
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Torstein Lothbrok:
Wiking podszedł do barierek i zaczął wpatrywać się w statki które pokazal mu Kaziu. To rzeczywiście były drakkary. Nie poznawał ich.
-Nie mój klan. Sądząc po żaglach, to z dwóch różnych. O uzbrojeniu nic nie wiem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej