Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Podróż do paszczy lwa
Melkior Tacticus:
- Zgadnij, czyja to wina? Spytał retorycznie, przewalając oczyma. Po 3 godzinach uprzątnięto pokład i okręt nadawał się do ostrożnego rejsu.
Torstein Lothbrok:
Wiking nie odpowiedział, a pracował. W końcu wszystko zostało posprzątane. Widząc linię brzegową zamyślił się.
-Ważne że pięść zadała swój pierwszy i nie ostatni cios. No i to że płyniemy.
Melkior Tacticus:
- Ledwo. To Aw Dradar, a raczej powinno. Wskazał dobrze już widoczny ląd, i to mimo zachodzącego słońca.
- Zabrać Dwalina do celi, nie chcę tej pokraki widzieć na oczy.
Kazmir MacBrewmann:
- Torstein, a te drakkary co tam płynom se o - wskazał ręką dwie jednostki w oddali- To som czyje?
//Dla Torsta
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Torstein Lothbrok:
Wiking podszedł do barierek i zaczął wpatrywać się w statki które pokazal mu Kaziu. To rzeczywiście były drakkary. Nie poznawał ich.
-Nie mój klan. Sądząc po żaglach, to z dwóch różnych. O uzbrojeniu nic nie wiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej