Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Podróż do paszczy lwa

<< < (29/46) > >>

Torstein Lothbrok:
-Kiła i mogiła.- odparł z wyraźną nutą wkurzenia.-Ilu martwych?

TheMo:
Themo wolałby rannych niż zabitych. Ale cóż, życia im nie zwróci.
-Doliczyłem się pięciu marynarzy. Potrzeba góry mięcha pokroju Ashoga, żeby to uprzątnąć. Melkior, jak mi powiesz, że wziąłeś dodatkowe deski i zapasowy żagiel to obwołam cię najlepszym kapitanem Valfden.
Powiedział całkiem poważnie, w nadziei, że komandor pomyślał i o tym. Podszedł pod złamany maszt i czekał aż kilka innych osób też się zleci. Sam nie dałby rady  tym nic zrobić, pomimo swojej siły.

Melkior Tacticus:
- Oczywiście że tak, Gordian by mnie po nocach straszył gdybym nie wziął.

Ashog "Stalowa furia":
Ashog zajął się rąbaniem resztek masztu zalegającego na pokładzie. Co za syf. Przeszło mu przez myśl gdy oceniał uszkodzenia. Zerknął na horyzont, dało się dostrzec linie brzegową.

Torstein Lothbrok:
Wiking po chwili także zaczął rąbać maszt i odstawiać w jedną kupę te szczątki. Paskudnie to to wyglądało.
-Nieźle dali nam popalić...- rzekł nie przerywając rąbania.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej