Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kroczący cieniem
Rikka Malkain:
// W porządku. Myślałem, że przy takich "pobocznych" akcjach mam raczej wolną rękę, ale na przyszłość będę pamiętał ;)
Aiden:
Jak zobaczyłaś udało ci się zwinąć koło 25 grzywien. Jednak to nie przydrożni podróżnicy mieli być twoim celem, a zgoła zupełnie inny osobnik. Trzeba było pomyśleć jak go znaleźć a potem pozyskać to co trzeba. Było koło godziny 15. Praktycznie środek dnia. Ruch na traktach był w obie strony.
Rikka Malkain:
Z początku Rikka po prostu szła przed siebie przyglądając się podróżnym i skupiając na szczegółach, które pozwoliłyby jej zidentyfikować posłańca. Mogła to być jakaś torba z listami, tuba na zwoje, lub coś w tym rodzaju. Po kilku minutach spaceru zatrzymała się obok drogowskazu pokazującego jak daleko leży najbliższa miejscowość i z tego miejsca obserwowała ludzi na trakcie. Gdy zatrzymało się obok niej coś na kształt wiejskiej bryczki, dziewczyna szybko odprawiła woźnicę tłumacząc, że nie potrzebuje podwózki bo właśnie na kogoś czeka, i wróciła do wypatrywania celu. Miała nadzieję, że ów Lastor wreszcie się pojawi.
Aiden:
Na horyzoncie zamajaczyła sylwetka samotnego jeźdźca. Wydawał się wracać z trasy prowadzącej do owej miejscowości i kierować do stolicy. Koń z wolna stąpał po trakcie bez większego pośpiechu.
Rikka Malkain:
To mógł być on, trzeba to było sprawdzić. Rikka zdjęła jeden bucik i oparła się o znak, po czym robiąc zbolałą minkę zaczęła masować sobie kostkę. Gdy jeździec podjechał bliżej, dziewczyna wydała kilka cichutkich jęków żeby wypaść odrobinę bardziej wiarygodnie i przyciągnąć uwagę mężczyzny. Później z nadzieją podniosła głowę by błagalnie spojrzeć na przejeżdżającego.
-Przepraszam Pana...-Zaczęła nieśmiało, wyraźnie się krępując.
-Mógłby mi Pan pomóc? Ja... Potknęłam się i chyba skręciłam kostkę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej