-Z tym że dam Ci żyć... to było kłamstwo.- rzekła Pazuzu. Następnie cisnęła bandytę o jedno z drzew, łamiąc kilka gałęzi. Podżegacz ryknął z bólu. Po tym zaryła nim o ziemię a na końcu znów o wieżę, krusząc kamienie, wszystko to w akompaniamencie ryków agonii. Nieruchome ciało puściła na ziemię.
-Sprawdź czy żyje jeszcze. Dobij, jeśli będzie trzeba. Potem weźmy ich broń na wóz. Opchniemy.
Coś ty zrobiła?
Coś czego ty byś nie mógł.
Marduke odzyskał kontrolę nad ciałem.
Jak wrócimy to znów pożyczam Twoje ciało. Nigdy jeszcze nie miałam chuja.
Nie mając co robić zaczął zbierać pistolety podżegaczy
//Zabieram:[/b
4x
]Rodzaj: pistolet skałkowy
Obuch: 15 + obuch materiału pocisku
Opis: Wykonany z 0,57kg stali Valfdeńskiej i 0,37kg drewna o zasięgu do 50 metrów.
//Ponawiam pytanie, możemy zebrać ich broń, wpisać ją do kp, ale bez jej ciężaru i dać na wóz? Technicznie mogą je nieść konie.