Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rynek zbytu
Marduk Draven:
-Co to było? - zapytał odciągając oponcze za rękojeść miecza.
DarkModders:
- Zęba...
Nie zdążył dokończyć kiedy na trakt wpadło kilka zgłodniałych zębaczy. Widać było że czegoś szukają a ściślej mówiąc - was. Szybko was wywąchały za nim zdążyliście się oddalić. Mortis widząc pędzące w waszą stronę zębacze trzasnął lejcami zmuszając tym konia do galopu. Zostałeś lekko w tyle a zębacze zaczynały cię powoli doganiać.
4x Zębacze
//Są od ciebie 28 metrów.
//Próbują cię otoczyć. Przeczytaj najpierw o nich w bestiariuszu za nim weźmiesz się za walkę.
Marduk Draven:
//Czy mogę, trzymając się lejców pchnąć je mortokinezą by je spowolnić, a potem pogalopować by uniknąć walki?
DarkModders:
//Trzymasz co najwyżej urwany sznur od wozu do którego były przyczepione konie. Co do mortokinezy, to raczej musisz użyć obu rąk.
Marduk Draven:
Rycerz sprawnie przerzucił nogę przez konia i wylądował na ziemi, klepiąc jednocześnie zwierze po zadzie, by pobiegło. Zębacze szarżowały, ale on nie trzymał w rękach nawet broni. Wiedział że będą chciały go otoczyć. Na wysokości pasa ułożył ręce tak jakby trzymał niewidzialną kulę, po czym jakby ją pchnął. W rzeczywistości cisnął niewidzialny, mortokinetyczny pocisk wycelowany w zębacza będącego najbardziej po lewej. Pocisk niewidzialnej energii uderzył go w pierś. Połamał i pogruchotał żebra których fragmenty powbijały się w serce i płuca, a także go powalił. Gad spędzał ostatnie chwile krztusząc się własną krwią. Zostały jednak trzy. Były już blisko. 10 metrów. Marduke chwycił mortokinezą tego który stał się najbardziej wysuniętym na lewo i tego po prawej i odrzucił je na bok, tak ze wyryły w ziemi długie ogony. To dało mu chwilę na zajęcie się tym kolejnym. A był już bardzo blisko. Miał już skoczyć, gdy nagle Rycerz chwycił go mortokinezą i zacisnął pięść, po czym kark gada skręcił się o prawie 180 stopni, zabijając go na miejscu. Przygotował się na natarcie tamtych dwóch.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej