Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rynek zbytu
Marduk Draven:
Ja tam bym jego flaki rozrzuciła po okolicznych drzewach... ale i tak dobra robota kochanienki. Zaś rycerz wrócił na stoisko.
-Mąka! Nosi błogosławieństwo Zartata! 80 grzywien za worek!
DarkModders:
Po odjechaniu twojego konkurenta cały tłum zleciał się do ciebie. Nie nadążałeś ze zbieraniem pieniędzy. W dodatku twój pomocnik, Gorn, jakby zastygł w bez ruchu. No normalnie gość stał i nie ruszał się patrząc cały czas w jeden punkt. Musiałeś sobie radzić sam z rozdawaniem ciężkich worków z mąką.
//Klienci biorą wszystkie worki.
Marduk Draven:
Wpierw zbierał pieniądze, po czym wchodził na wóz i wydawał klientowi worek. Tak w końcu uwinął się ze wszystkimi klientami. Zmęczony ale dumny. Wszystkie 40 worków sprzedane. Wziął skrzyneczkę z grzywnami. Była pełna mieszków, po 80 grzywien każda. Po obliczeniu worków, a tym samym grzywien wpakował się na wóz razem z kompanem, po czym ruszyli w podróż powrotną.
//320 grzywien.
Skip od razu do Giethoornu i Biffa?
DarkModders:
Tak, do Giethoornu.
Droga powrotna zajęła wam kolejne pół dnia. Zajechaliście tam pod wieczór. Cały czas po głowie chodziła ci ta sprawa z Falkmarem i jego słowa. Wydawały się jakby realne ale też i udawane. Biff stał zaraz obok drzwi wejściowych do młyna, zbierał wszystkie należności od sprzedawców. Czekał także i na was.
//Mamy 20:00. Nie wiem jaka jest teraz pora roku więc nie opisze temperatury.
Marduk Draven:
I co się męczysz tym?
Podjechał wozem do Biffa, po czym z owego wozu wziął skrzyneczkę pieniędzy.
-Wszystko sprzedane.- zakomunikował. A Gorn dalej jak wryty siedział.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej