Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rynek zbytu

<< < (60/63) > >>

DarkModders:
Falkmar lekko przechylił głowę spoglądając na ciebie jak na durnia.
- No jak to! Przecież zabrali ziemie moich pradziadów! To pasożyty! - mówił unosząc się przy tym ze złości.

Marduk Draven:
-Twoi pradziadowie, przypadkiem nie byli powiązani z Wolfgangiem i jego wojami?- zapytał. Coraz bardziej nie lubił gościa.

DarkModders:
Słysząc te słowa twarz Falkmara spoważniała. Odchrząknął nerwowo odwracając przy tym głowę w drugą stronę tak by nie mieć z tobą kontaktu wzrokowego.
- Nie pozwalaj sobie za dużo, synku. Dzieje tych ziem to nie twoja sprawa i nie radzę ci się w nie mieszać.

Marduk Draven:
-Synku? Nie mieszać?- odsłonił emblematy Bractwa ÂŚwitu.- To ja i tamten paladyn negocjowaliśmy pokój z orkami. Wiesz z czyjego polecenia? Pana tych ziem, Szeklana. Jaszczura, no i mojego dobrego przyjaciela. Więc proponuję odrobinę szacunku, no chyba że mam ci pokazać prawdziwie Zartatową pokuta.- dodał ostro, przy tym ściskając mocno pięść, aż słychać było chrupnięcie.

DarkModders:
Falkmar w tym momencie zajął się przenoszeniem swoich worków z mąką na wóz. Słysząc twój wykład stanął wściekle wpatrując się w ciebie. Po twoich słowach nastała chwila ciszy, dość niezręczna. Wszyscy się na was patrzyli ze strachem. Wreszcie wyrzucił z siebie słowa mówiąc przez zaciśnięte zęby.
- Myślisz że się boje tego pokracznego Bractwa? Szczerze gardzę nim. Tobie synku jedno radzę, uważaj lepiej na siebie bo któregoś dnia możesz marnie skończyć.
Po tych słowach splunął. Miałeś szczęście gdyż nie trafił na twoje buty. Ludzie zdębieli, byli mówiąc krótko przerażeni. Falkmar wsiadł na wóz, wziął lejce w dłonie i na odchodne skierował do ciebie te słowa.
- Temu swojemu jaszczurzemu pokrace przekaż by lepiej pilnował się.
Po tych słowach odjechał.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej