Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rynek zbytu
DarkModders:
- Choć pan. - powiedział ciągnąc za sobą konie. Prosty chłop nie zauważył że czarujesz. Zaprowadził cie za pobliskie zarośla w których ujrzałeś wóz bez kół i z połamanymi deskami. Ogólnie - tragednia.
- Patrz pan co te chłolery narobiły. W Giethoornie mnie zabiją za to.
Marduk Draven:
-Jedziesz pan do Giethoornu? Zbiegiem okoliczności ja też.- obaczył bardziej stan wozu.-Co pan wiózł? Wstawię się za panem. Jestem z Bractwa ÂŚwitu, a i Szeklana znam.
DarkModders:
- Mąke wiozłem do Efehidonu. Słaby utarg ostatnio mamy. - powiedział do ciebie wpatrując się w rozwalony wóz. Na słowa o wstawieniu się za nim machnął ręką ale wtedy usłyszał kolejne słowa związane z Szeklanem.
- Na prawdę zna pan Szeklana? - zapytał nie dowierzając w to.
Marduk Draven:
-Pamięta pan wojnę z orkami? Ja i mój przyjaciel z polecenia Szeklana pojechaliśmy do orków i zażegnaliśmy konflikt.- pomacał się po pasie. Zapomniał miecza!-A co do mąki, cóż. Zostałem wysłany do Giethoornu, by znaleźć nowe rynki zbytu właśnie do mąki. Polecono mi się zwrócić do kogoś określanego mianem starego Biffa. A teraz, niech pan wybaczy, zostawiłem w śniegu miecz.- rzekł biegnąc truchtem do miejsca gdzie wcześniej zatrzymał zwierzęta, zabrał miecz który schował do pochwy i wrócił do chłopa.-Wozu raczej nie naprawimy, ale możemy pozostałą mąkę jakoś na konie zapakować i pojechać.
DarkModders:
Facet pokręcił głową. Na jego twarzy pojawił się uśmiech.
- Widze że dobrze trafiłem. Szeklan to dobry jaszczur ale rzadko odwiedza swoje włości a szkoda. Wielu by go chciało osobiście spotkać.
Na słowa o mące dodał.
- Zostały tylko 4 worki. Ty weź 2 a ja wezme 2.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej