Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rynek zbytu

<< < (48/63) > >>

Marduk Draven:
-Używam mocy zła by czynić dobro. A tamtemu, należało się.- odrzekł ukrywając niepewność.-Jedyną wada jest to że, Pazuzu jest zboczona.
Hej! Znegowałeś moją największą zaletę!

Wóz skierował się na wschód od wieży, tak jak gwardzista powiedział.

Gorn Valfranden:
- Jeśli czynisz to mocą dobrą to jak dla mnie spoko. Owszem, należało mu się. Pewnie zabił już kilka osób. Musisz przeżyć jej zboczenie :D .  Tymczasem odezwał się demon  Nawet Herkules dupa gdy przeciwników kupa Wypowiedział się demon nawiązując widocznie do przewagi liczebnej. - Możliwe, ale z nami takie chłystki nie mają za łatwo. Jak było widać załatwiliśmy ich. Dobrze że się nie odpaliłeś.  Niedługo zacznę sobie używać. Powiedział demon mając na myśli że jego żądza krwi nie zostanie za szybko zaspokojona.

Marduk Draven:
-Powiedzieli mi że od ruin na wschód i powinienem dotrzeć.
Powiedzieli co wiedzieli...
-Można wiedzieć, po co byleś w Mor Andor?

Gorn Valfranden:
- A po co chcesz to wiedzieć?. Nie mam zamiaru tego kontynuować. Mogę ci tylko powiedzieć że nie zdążyłem nic tam zrobić. Odpowiedział Gorn kompanowi. - A ty skąd wytrzasnąłeś swojego demona?.

Marduk Draven:
-Przyszedł do mnie raz jakiś krasnolud. Domenik chyba. Chlaliśmy w najlepsze. W końcu padliśmy. Obudziłem się w obecności Pazuzu.- odrzekł.-A Twój?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej