Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rynek zbytu
Marduk Draven:
-Przewodzi Bractwu, odkąd nie wiadomo gdzie podział się, wiesz kto, z imieniem na F i nazwiskiem na V.- odrzekł.-Gdzieś się tyle podziewał?
Rycerzyk spotkał Paladynka. Hahah[/b]
Gorn Valfranden:
- No znam go. Byłem w Mor andor miałem tam sprawę do załatwienia ale uznałem że mam to w dupie i wróciłem. Odpowiedział kompanowi a w umyśle Paladyna odezwał się demon -Ciekawe jak sobie radzi w walce twój znajomek
Marduk Draven:
=To nie jest przypadkiem kolonia pod barierą?- spytał.-ÂŁadne łajno.
Gorn Valfranden:
- Jest, co tłumaczy dlaczego kiedy postanowiłem dać sobie spokój od razu wróciłem. I tak czas im leciał na rozmowie kiedy jechali dalej przed siebie.
Marduk Draven:
Mam nadzieję że wyskoczy coś z krzaków, zobaczymy się jak się Rycerzyna rusza. Hihi.
Pazuzu, odpuść. Mam nauczkę, by uważnie liczyć zębacze.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej