Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rynek zbytu
Marduk Draven:
Obejdę się smakiem. Jutro coś upoluję.- pomyślał słysząc ryk swego brzucha.
Wystawił ręce by je ogrzać i rozsiadł się wygodniej, grzejąc się o ogień i czekając na nastanie poranka.
DarkModders:
Niestety ale w trakcie długiego i nudnego czekania usnąłeś. Obudził cię dopiero chłód leżącego dookoła śniegu. W nocy ognisko zgasło a także spadł śnieg zasypujący lekko całą okolicę. Przewracając oczami zauważyłeś na śniegu ślady kopyt. Nie wiedziałeś co to było, czy to koń czy nie.
//Mamy 5:23. Temperatur - 10 stopni.
Marduk Draven:
Przynajmniej nic mnie nie zeżarło.
Sprawdził czy kopyta idą po trakcie, bo jeśli szły by po nim, to mógłby to być koń, a jeśli zaś by szly nie po trakcie, pewnie dzikie zwierze.
DarkModders:
ÂŚlady zaczęły rozchodzić się zaraz obok dużego dęba. Jedne podążyły za traktem, drugie zaś kierowały się w stronę lasu.
Marduk Draven:
Rycerz wyciągnął sztylet i oznaczył dąb duzym znakiem "X", w razie gdyby miał tu wracać i poszedł za śladami idącymi za traktem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej