Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Złota sprawa
DarkModders:
Cichy dotąd krasnolud pokazał na co go stać. Był nieźle wkurzony ale kto mu sie kazał wychylać? Jaszczur schował szable i odwrócił sie w stronę krasnoluda. Okazja do zapoznania była po prostu idealne.
- Zrobiłem tylko to co do mnie należało. - powiedział podchodząc bliżej. - Jestem Szeklan Caved, szlachcic z Valfden.
Melkior Tacticus:
- Nie narzekam, po prostu... nie tak miała wybuchnąć rebelia. Betty stoi na redzie, galeon nie wpłynie tu do portu bo jest za ciasno. Sam to kurwa zaproponowałem... musimy porwać łódkę jakiemuś rybakowi. Jazda, bo słyszę już dzwony alarmowe.
DarkModders:
Jaszczur słysząc słowa nawołujące do ucieczki poderwał sie do biegu, wybiegając z karczmy zaraz za Domenikiem. Na wszelki wypadek trzymał dłoń na trzonku swojego nie zawodnego topora. Co jakiś czas odwracał głowe by sprawdzić co sie za jego plecami dzieje.
Melkior Tacticus:
W waszą stronę biegł oddział 12 ÂŁowców, na szczęście wtedy Georg wypalił w jednego. Stojący na ulicy tłumek zrzucił płaszcze i zajął się waszym pościgiem, zapewniając czas do odwiązania jakiejś łodzi. Buntownicy jednakże nie zapewnią tego czasu przez wieczność.
DarkModders:
Jaszczur odstawił w tyle krasnoludów. Dobiegł do doków pierwszy. Uważnie przyjrzał sie łodzią wybierając pierwszą lepszą. Dobył swój topór i mocnym rąbnięciem odciął jedną line a potem i drugą. Wskoczył do łodzi i zawołał na towarzyszy.
- Wskakujcie! Nie ma co czasu tracić.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej