Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W pogoni za opętanym
Torstein Lothbrok:
-O kurwa! Krasnolud!- zauważył Torstein.-Co wy tu odchędażacie?
Dragosani:
- Najpierw chcę zobaczyć ten zajazd - odpowiedział gacek. - Jak wygląda budynek, rozmieszczenie pomieszczeń i tak dalej. Nie będę ryzykował akcji bez zebrania informacji. - No i w tym momencie gdzieś ze szmat na wozie wypełzł krasnolud. Taki z brodą. I śmierdzący. Jak to krasnolud. To było dość zaskakujące. Wszak nie dzieje się to codziennie.
- Jeszcze tego tu brakowało... - mruknął.
Torstein Lothbrok:
Torstein odruchowi sięgnął po topór. Nie ten srebrny.
-No gadajta, bo wam krwawego orła na tym wozie odpierdole!
Tylko on wiedział czym jest krwawy orzeł. Nie był niczym miłym...
Kazmir MacBrewmann:
- O kurwa! Człowieki! I wampierz! - zawołał by przedrzeźnić wikinga - Jestem Kazmir, z Benkartów Rashera. Pytanie coś ty za jeden robita z naszym... - dostrzegł resztę towarzystwa - Komandorze... Generale... ten tego.
Torstein Lothbrok:
Wiking odłożył toporzysko.
-Cóż, Vivat Frater Notus, Kaziu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej