Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Miodowy Perymetr
Melkior Tacticus:
//Ehh... nie trafisz w czoło z 30m. Czytałeś ten wpis? W przypadku strzelania ponad te wartości o trafieniu decyduje prowadzący
//Trafiłeś w korpus, zabijając przeciwnika.
Gedran:
//Czytałem, ale strzał oddałem dopiero jak byli już blisko, tylko zapomniałem napisać tego ;[.
Melkior Tacticus:
//To pamiętaj bo gdyby to była np. wiwerna a ty byś zapomniał o np. uniku to... mógłbyś umrzeć.
Melkior wyszedł zza osłony, ponownie zdjął z kuszy jednego z przeciwników. Widząc nadciągającą porażkę kobieta wydała rozkaz do odwrotu.
- Brać ich żywcem!
Torstein Lothbrok:
Teraz nadszedł czas. Torstein ruszył biegiem niczym wilk. Przemykał między drzewami dzierżąc w prawej ręce topór.
-Strzelać im po dupach!- krzyknął do kompanów jeszcze przyśpieszając.
Czuł się jak łowca. Może i nim był...
Melkior Tacticus:
Melkior przeładował, kobieta odwróciła się w biegu już miała dostać bełtem w nogę ale...
- Aneshar izilishash! Krzyknęła wolną ręką wskazując teren za sobą. W tej samej chwili z pod ziemi wyrosła kamienna ściana, bełt z kuszy Melkiora jednakże wypalił sekundę szybciej niż wojowniczka dokończyła inkantację. Kobieta upadła. Elf obszedł ścianę, dobył miecza i podbiegł do rannej przystawiając jej ostrze sihila do gardła.
- Ani drgnij.
//Tak BTW. Wy mi się nie przedstawili :D
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej