Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Miodowy Perymetr
Torstein Lothbrok:
//Mam właśnie taki zamiar :D
Co z jej kompanami? Uciekli?
Torstein dobiegł, zasapany obiegł jeszcze ścianę i stanął przy Melkiorze. Patrzył za równo na kobietę i wikingów. Dobył miecza w lewą rękę i także przystawił jej go do garła, tak dla samego efektu.
-Zwą mnie Torstein Niedźwiedzia ÂŁapa, komandorze.- popatrzył na kobietę.-A Pani?
Melkior Tacticus:
//Tak
- Grrr... Jestem Igrid, zapłacicie za to! Pojmaliście córkę Jarla!
- I sądząc po zdolnościach druidkę, to się Themo ucieszy... Jak myślicie? Duży okup weźmiemy za córkę Jarla? Cokolwiek to słowo znaczy...
Torstein Lothbrok:
-Jarl to przynajmniej w moich kątach zarządca danej dzielnicy, części ziem króla.- kucnął przy kobiecie.-Igrid. O czym ty mówisz? Nic nam o córce Jarla nie wiadomo. Nawet nie wiedziliśmy że są tu wikingowie. Wytłumacz się.
//Gdzie ją trafiłeś?
Melkior Tacticus:
- Ja nią jestem idioto!
- Aha...
- Zamiast okupu spodziewajcie się floty inwazyjnej!
//W udo. Nie wykrwawi się... zbyt szybko.
Torstein Lothbrok:
-Cóż. To ty nas zaatakowałaś. Ciesz się że żyjesz. A teraz dobranoc.- rzekł Torstein po czym łupnął ją głowicą rękojeści swego miecza tak że straciła przytomność. Wstał. Rozglądnął się.
-Ciekawe gdzie jest Gedran..- skierował głowę do Melkiora.-Nie wiem czy warto brać okup. Wikingowie to twardzi przeciwnicy. Ale najważniejsze jest to, co zrobimy dalej?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej