Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Chędożeni uzurpatorzy wolności
Tyrr aep Nargoth:
- Jeźdźcach? Pierwsze słysze. Krasnolud postawił przed tobą kufel miejsowych szczyn, piwa sprzedawanego ludziom, i elfom. Albo elfkom. Czasem ciężko odróżnić.
Marduk Draven:
Marduke wychylił pare łyków po czym odstawił kufel. Piwo nie było pyszne, ani dobre. Przynajmniej go nie suszyło.
-Noszą hełmy z wizjerami w kształcie litery T. Na pewno nie widzieliście?- rzekł rekrut trzęsąc mieszkiem z pieniędzmi.
Tyrr aep Nargoth:
- Aaa... Samotni ÂŁowcy. No, widziałem, siedzą o tam z tyłu. Wskazał ci dwóch typków.
Marduk Draven:
-Dziękuję.- dopił piwo i wstał. Poprawił ułożenie miecza i młota. Szybkim krokiem przeszedł odległość dzielącą go od typów siedzących z tyłu.
Miliony sposobów by sukinsynów zabić...
Starczy jeden.
Stanął około dwóch metrów od ich stołu. Przekręcił lekko głowę.
-Samotni ÂŁowcy? Mam do was sprawę...
Tyrr aep Nargoth:
- No, mówże
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej