Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Chędożeni uzurpatorzy wolności
Marduk Draven:
Nazwa Wyprawy: Chędożeni uzurpatorzy wolności
Prowadzący wyprawę: Tyrr aep Nargoth
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Musk, 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: Marduke Znikąd
Marduke wyszedł z karczmy, narzucił na głowę kaptur i udał się w stronę Mieliny, do dzielnicy mieszkalnej.
[member=26430]Tyrr aep Nargoth[/member]
Tyrr aep Nargoth:
Dotarłeś. To właśnie tutaj zgromadzone są domostwa wszystkich mieszkańców Ekkerund. I jeśli wyraźną różnicę można dostrzec w rodzaju wykonywanej pracy to jednak własne mniemanie o sobie, honor i dążenie do jak najlepszej sytuacji nie pozwoliło na wykształcenie się w tym mieście jako takich dzielnic biedoty, bowiem obywatele trzymają pewien poziom. Co nie znaczy oczywiście, że w porównaniu do choćby domu przedstawiciela dzielnicy handlowej dom młodszego zastępowego huty „Stalowa Zima” wygląda raczej mizernie. Natrafiłeś też na ową karczmę. Opowieści, a nazwałbym je raczej legendami i mitami, głoszą, że uczeń lokalnego alchemika, kiedy zgłębiali tajemnice umysłu istot żywych, tak bardzo poirytował się swoim życiem, że na myśl o ilości wiedzy, którą musi przyswoić, a szło mu to dość opornie, wybuchnął krzykiem i efektownie opuścił salę wykładową. Podobnież omawiano właśnie nerwy i kwestie tak zwanej Mieliny, stąd też nazwa lokalu. Jednak wszystko to nie zmienia faktu, że postawieni niżej w piramidzie społeczności Ekkerund właśnie tutaj wydają zarobione pieniądze i raczą się wątpliwymi trunkami. Jako, że nie są też edukowani w kierunku alchemicznym to wolą nazywać lokal po prostu „Meliną”.
(Niższe ceny niż w „Ukon Wacka”)
Marduk Draven:
Rekrut otworzył drzwi i przekroczył próg Meliny. Zdjął kaptur i ruszył w stronę baru, rozglądając się po wnętrzu, szukając skurwysynów których szukał. Nie znalazł nikogo z hełmem z wizjerem w kształcie litery T. Doszedł za to do baru. Pochylił się. Zapukał w stół by przykuć uwagę odwróconego karczmarza.
-Piwa podajcie. I informacji również, drogi panie.-rzekł.
W sumie to mógłbyś od razu wybić całą karczme...
I stać się najbardziej poszukiwanym przestępcą w kraju?
Przynajmniej zabawy by trochę było. Hihi.
Tyrr aep Nargoth:
//A może znalazłeś? Nie pisz za MG fabuły, bo równie dobrze w karczmie czycha na ciebie Bóbr_Nekromanta_1
- A grzywny są? I jakie piwo?
Marduk Draven:
//Tylko nie bóbr :D. Dobra, uznajmy że niedokładnie się rozejrzałem.
-Coś tutejszego, nie drogiego.- rzekł przybysz wyciągając z sakwy 5 grzywien i kładąc je na stół.-Wiecie coś o samotnych jeźdźcach? Są tu może?- dopytał.
478 - 5 = 473
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej