Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Morza szum, rumu smak
TheMo:
Themo złożył dłonie za plecami i zrobił parę kroków wokół ÂŁowców.
-Aragorn żyje, ale się ukrywa. Mam dobry kontakt z jego synem, więc to wiadomości z pierwszej ręki. Albo teraz przeczeszecie całe Valfden, albo zrobimy kolejną wymianę.
Bękartowi nie podobała się konkurencja na wyspie. Dlatego przyjął taką strategię. Chciał blefować by na końcu zapędzić ich w kozi róg i dodatkowo wyciągnąć od nich informację.
-Dużo was zostało? I co was przywiało na Valfden, bo przypuszczam, że jesteście spoza wyspy.
Kazmir MacBrewmann:
- No kurwa mówię chyba. Mam wiadomość od szefa do Aragorna, tylko dla jego czarnych uszów. Prawdziwych ÂŁowców zostało może z 50? Nowych jest sporo na Doral.
TheMo:
-Wiedz, że Aragorn trochę narozrabiał i został pozbawiony tytułów przez króla. Od tego czasu ukrył się gdzieś w Ombros. Tylko tam ciężko się dostać ze względu na mur otaczający mieścinę.
Themo uznał, że dowiedział się wystarczająco dużo jak na obecną chwilę, więc postanowił ich wysłać gdzieś w pole.
Kazmir MacBrewmann:
- Można rzeką, Mieciu! Spadamy stąd, wiem już wszystko. ÂŁowca odszedł w stronę swoich koni.
TheMo:
Themo próbował powstrzymywać śmiech. Jednak udało mu się ich przekonać dość łatwo. Już oczyma wyobraźni widział statek ÂŁowców wpływający do Ombros i witany ostrzałem z murów. Bękart by nie parsknąć odwrócił się na pięcie i podszedł do swojego konia. Wskoczył w siodła i strzelił lejcami, by szkapa pognała dalej. Do Atusel daleko nie było, więc robienie zapasów nie stanowiło obowiązku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej