Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kiedy usłyszy się złowrogie trzepotanie skrzydłem
Devristus Morii:
Nazwa wyprawy: Kiedy usłyszy się złowrogie trzepotanie skrzydłem
Prowadzący wyprawę: [member=312]Dragosani[/member]
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: bycie Devristusem
Uczestnicy wyprawy: Devristus
Zgodnie z poleceniem Dahona otrzymanym w tawernie "Pod Młotem" Devristus pojawił się przed bramami opactwa Vameth wraz ze świtem. Jak to bywa o poranku było chłodno, a na okolicznych roślinach można było ujrzeć krople rosy spływającej po małych, zielonych liściach. Ăwierkanie ptaków budziło resztę natury do życia.
Dragosani:
Nagle Devristus usłyszał wycie. Tak to brzmiało. Coś wyło głośno. ÂŹródło owego wycia zostało szybko rozpoznane. To taureński myśliwy, zbliżał się do hrabiego i ziewał.
- Ehh... O ile same polowania uwielbiam, to poranne wystawianie mnie dobija. - Przyciągnął się i spojrzał na Deva.
- Widzę, że nie stchórzyłeś. Czyli przegrałem zakład, zaraza... - zaklął pod nosem. - Gotów? Masz wszystko? Nie chce potem się.wracać, jeśli zapomniałeś chusteczki.
Devristus Morii:
Nie musisz się o mnie martwić. Byłem w większych opresjach niż wygląda to ciało, a jest ono dość nowe. powiedział Devristus z szyderczym uśmiechem Przegrałeś zakład, a to znaczy, że ja wygrałem. Możemy ruszać?
Dragosani:
Tauren westchnął.
- Przecież z tobą się o nic nie zakładałem... - wyjaśnił. - Eh, no dobra. Idziemy na południe. Na północ byłoby raczej ciężko, ha! - zaśmiał się krótko. - Nie ma co się ociągać, droga daleka! - No i ruszył w drogę.
Devristus Morii:
Elf w ciele czlowieka ruszył za taurenem do miejsca polowania. Zastanawiał się jak ciężkie do zabicia są geardezy, szczególnie że posiadają skrzydła. Chyba najlepszym sposobem będzie sprowadzenie ich na ziemię rozmyślał Devirstus. Poprawił kostur oraz rozciągnął dłonie pstrykając palcami.
Jak Ci się podoba na Valfden?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej