Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Inwigilacja
Deleine:
Odpowiedź Dimitriego zadowoliła Deleine. Już wiadomo, co należy zrobić najpierw.
- Tak, Rieux. Masz rację. Spotkajmy się najpierw z Fryderykiem, a później wymyślimy co dalej. Jestem pewna, że dowiemy się czegoś więcej. Bo niestety, w tej chwili nie wiemy praktycznie nic. Dlatego też może resztę pomysłów co do "naszych" historii zostawmy na później - uderzyła dłonią w stół chcąc zaakcentować swoją uwagę. - Dimitri, jak możemy dostać się do Cahirit? No i jak już zauważył Rieux, czy możemy się chociaż jakoś niedrogo zaopatrzyć w odzienie? Proponowałabym na razie przybrać role wędrowców. Czyli sfatygowane stare płaszcze, ogólnie ubiór osób, które sporo przeszły.
Marduk Draven:
Marduke z jednej z kieszonek pasa wyciągnął zwinięte kartki papieru. Położył je na stole, tak by Rieux i Deleine mogli do nich sięgnąć. Dobrze że je zawsze noszę przy sobie.
-To teksty utworów które zwykle grywam. Pójdę po moje lutnie i bęben i wrócę tu. Potem przekażecie mi co wam oznajmił Dimitri.- rzekł podnosząc i sprawdzając czy w jego kuflu coś zostało. Dopił ostatnie kropelki miodu, powstał i szybkim ruchem wyszedł.
//Teraz napiszę w swoim domku że zabieram te instrumenty i napiszę tu gdy będzie moja kolejka.
Rodred:
- Deleine bez obrazy, ale ty i Rieux raczej nie potrzebujecie nic dodatkowego, żeby wyglądać jak biedni wędrowcy. Za to zbroja Marduka trochę średnio będzie wam pasowała do tego wyglądu. Jakiś płaszczy mogę poszukać na zapleczu może się coś znajdzie. Przynajmniej nie będzie wam zimno. W końcu Veris się dopiero rozkręca. Co do lokalizacji to zaraz przyniosę wam mapę. Zanim ją znajdę to Marduke powinien wrócić. (Pomińmy fakt, że domek ma w innym mieście dość daleko stąd.) To mówiąc wstał i poszedł na zaplecze.
Rieux:
Rieux poczekał, aż Dimitri zniknie z pola widzenia.
- Nie podoba mi się to. Zdaję mi się, że Marduke zbytnio się napala na tą misję. Nie ma szans, abym nauczył się grać na lutni. Nie potrafię nawet zaśpiewać prostej szanty. Nie podoba mi się to, w jaki sposób chcę nałożyć na nas swoją wolę. Niemniej jego plan ma szansę się powieść. Po prostu wątpię, czy zagranie paru piosenek, zwróci wystarczająco uwagę rodzeństwa, aby dali się do siebie zbliżyć. Musimy mieć jakiegoś asa w rękawie.
Wojownik rozejrzał się i stuknął nerwowo palcami o stół.
- Wolałbym potraktować plan Marduke jako plan B. A ty, co o tym myślisz? - naprawdę interesowało go zdanie dziewczyny. Zdawała się myśleć trzeźwiej niż Marduke. Przynajmniej w zdaniu Rieux.
Trzeba podejść do sprawy zakładając, że wszystko co może się nie udać, nie uda się. Bo inaczej będzie źle...
Deleine:
Deleine popatrzyła na kartki wyjęte przez Marduke'a, a następnie na ich właściciela wychodzącego z karczmy. Była kompletnie zdezorientowana.
Czy ten człowiek naprawdę nie usłyszał, że musimy jeszcze ten plan dopracować? Pokręciła tylko głową. Trzeba będzie trochę ostudzić zapał Marduke'a by to się źle dla nich nie skończyło.
- Nie obrażam się za słuszne uwagi, Dimitri. Będziemy za to wdzięczni za płaszcze i za mapę - skinęła głową w podzięce, gdy Dimitri już udał się na zaplecze.
Gdy odezwał się Rieux, dziewczyna właściwie myślała o tym samym, co on.
- Też nie dam rady z muzyką. Chyba że uderzając od niechcenia tamburynem... - odrzekła z przekąsem. - Oczywiście, ja również nie wykluczam, że plan Marduke'a może pójść dobrze. Wydaje mi się jednak, że Keenowi zwykli, prości muzycy mogą nie koniecznie przypaść do gustu. Może bardziej Nelly byłaby nimi zainteresowana - choć pamiętajmy, że wciąż niewiele o niej wiemy. Ale stawiałabym najpierw na zaznajomienie się z najmłodszym bratem.
Chyba że coś nie pójdzie zgodnie z planem. Wtedy możemy wziąć się najpierw za Nelly.
- Może na razie bądźmy wędrowcami poszukującymi zarobku tu i ówdzie. Póki nie spotkamy się z Fryderykiem, nie podejmujmy ważnych decyzji. Można wziąć instrumenty Marduke'a na wszelki wypadek. Ale też nie za wiele, aby nam nie zawadzały. No i oczywiście te najprostsze. Mogą się przydać, ale jeszcze nie wypowiadajmy ostatniego słowa. W karczmie "Kret" na pewno dowiemy się więcej.
Deleine była jednak coraz mniej pewna, czy na pewno poznają tam więcej informacji. Ale trzeba będzie spróbować.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej