Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rasher swe dziatki pozna - Gestat
TheMo:
//Ale to prowadzący decyduje, co zobaczysz
W chatce było dość ciemno. ÂŚwiatło ognia z kominka trochę niwelowało ten mrok. Mogłeś tam dojrzeć dwóch bandytów. Siedzieli oni przy stoliku i popijali coś z kubków. Przy piecyku siedziała skulona mała dziewczynka. Tak na oko koło 10 lat. Jeden z oprychów wstał i podszedł do okna, przez które zaglądałeś i spojrzał na ciebie przez szybę. Uśmiechnął się od ucha do ucha ukazując swe uzębienie, w tym nienaturalnie wielkie kły. Stał tak patrząc się w twoje oczy.
Gestat:
Opryszek wybiegł z chaty z towarzyszem, trzymając rękę na rękojeści miecza który znajdował się w pochwie.
- Oddajcie dziewczynę którą uprowadziliście podczas napadu, a dopilnuje były wasza śmierć, była szybka i bezbolesna. - rzekł Gestat do bandytów, wyciągając przy tym miecz zza pasa i spoglądając na ich spasioną sylwetkę ciała.
TheMo:
Nim ktoś wyszedł ci na spotkanie usłyszałeś krótką rozmowę.
-Czyżbyśmy mieli gościa?
-Spokojnie, zaraz się nim zajmę.
-Tak jak tym kolesiem? Chlasnąłeś w tętnicę i cała krew w piach.
-To w takim razie sam idź!
-I zostawić cię z tą małą? Co to, to nie. Krew dziewic smakuje najlepiej.
Wtedy drzwi z hukiem się otworzyły pod wpływem buta bandyty.
-Koneser się znalazł.
Wtedy stanął przed tobą. Wbrew twoim oczekiwaniom nie ujrzałeś pulchnego i podchmielonego rzezimieszka, a dobrze zbudowanego wampira. Ten wysłuchał twoich gróźb i ponownie uśmiechnął się ukazując swe kły. Zamiast zacząć się targować wyjął swój miecz i wybił się na nogach, skacząc prosto na ciebie z odległości jakiś 7 metrów.
1x Bandyta wampir
//Ciemno i zimno. Masz -2 finiszery, co oznacza, że potrzebujesz 3 postów by zabić przeciwnika. Pamiętaj, żeby podczas walki uwzględniać ruchy przeciwnika.
Gestat:
Gestat widząc ze wampir skacze w w jego stronę, uniósł trzymający miecz w ręce w górę nad klatkę piersiową próbując zablokować atak.Atak został zablokowany, stal pod wpływem zetknięcia się wydawała znajomy dźwięk.
Mężczyzna odrzucił ostrze miecza wampira ze swojej broni i szybkim ruchem dłoni zaatakował wampira w prawe ramie robiąc przy tym niewielki na cięcie, które przybiło pancerz i skaleczyło jego rękę.Opryszek wkurzony tym incydentem wziął zamach mieczem i okaleczył mężczyźnie klatkę piersiową ,tak ze nie miał szans na obronę tego ataku.Krew po chwili, spływała w małej ilości, po jego ciele.
TheMo:
Wampir po ataku odskoczył do tyłu. Gdy zauważył krew wsiąkającą w twoją koszulę, oblizał wargi. Przerzucił miecz do lewej dłoni i przyjął postawę obronną. Tym razem on spokojnie czekał na ciebie.
//Otrzymujesz lekką ranę ciętą na klatce piersiowej. Ponadto twoja koszula zyskuje status uszkodzony
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej